Sprawdź także
Próbki zapachowe nosework, pokrótce o zapachach
19/06/2021
Agnieszka Czylok

Szkolenie psa – podpowiadamy o czym pamiętać

Szkolenie psa – podpowiadamy o czym pamiętać

Nie każdy z nas może dowolnie korzystać z pomocy trenera i zresztą nie każdy chce. O ileż większa satysfakcja, jeśli samodzielnie ułożymy swoje zwierzątko – wszystko jedno czy do wspólnego życia w pełnym porozumieniu czy też do startu na zawodach. Pozwalam sobie zasugerować tym, którzy po raz pierwszy układają własnego psa, kilka niekłopotliwych sposobów, ułatwiających psu zrozumienie o co nam tak naprawdę chodzi.

Szkolenie psa – kilka podpowiedzi.

Spokojne warowanie bez podrywanie się na powrót przewodnika.

Najpierw uczymy psa pozostawania na waruj przy nas, potem zwiększamy stopniowo czas pozostawania na waruj, potem odległość – nie jednocześnie! Wracając do psa obchodzimy go dookoła, wychodzimy przed psa, cofamy się, wracamy i przykucamy przed psem. Nagrodę (okazjonalną) – po pochwale (obowiązuje zawsze – pochwałę słowną może po jakimś czasie zastąpić uśmiech lub przymknięcie oczu)- podajemy od dołu, tak by pies nie musiał podnosić głowy. Pies zrozumie, że nagrodę dostanie w wymaganej pozycji, więc nie będzie podrywać się przy naszym powrocie.

Spokojne wytrzymywanie na siad.

Podobnie jak przy waruj, nagroda powinna być podana od dołu, tak by pies nie zadzierał głowy. W jednym i drugim ćwiczeniu, jeśli pies poderwie się za wcześnie, nie powtarzamy „siad” ani „waruj”. Wracamy do podrywającego się lub zmieniającego pozycję zwierzaka, spokojnie, bez gniewu nakłaniamy do przyjęcia wymaganej pozycji już nie głosem, lecz gestem – i cofamy się bodaj o krok. Prawdopodobnie za dużo wymagaliśmy od razu – i to nasza wina, nie psa! A gest pies zrozumie łatwiej niż głos. Jeśli na jakichkolwiek zawodach zobaczycie, jak warujący pies rozkłada na bok uszy lub odwraca głowę widząc zbliżającego się przewodnika, to już wiecie, że przewodnik po powrocie karcił swojego psa.

Idealne chodzenie przy nodze.

Nie wymagajmy za dużo od razu, lepiej zrobić jeden krok z psem dobrze i zatrzymać się, wymagając od psa przyjęcia pozycji siad w chwili gdy się zatrzymujemy, niż iść dziesięć kroków z psem odstającym od nogi.

Masz małego psa?

Naukę zmian pozycji zaczynamy klęcząc jak najbliżej przed psem – nagrodę z rąk zawsze podajemy od dołu. Następny etap to może być nauka na jakimkolwiek podwyższeniu – doskonale sprawdzi się pień drzewa tak niewielki, alby pies z konieczności zmieniał pozycję nie przesuwając przednich łap. Wtedy nagrodę może poprzedzać nieznaczny ruch głowy – później pies będzie zwracał uwagę na naszą twarz.

Przeszkoda.

Pamiętajmy, aby innym hasłem wymagać przeskoczenia przeszkody, innym – wskoczenia na cokolwiek. To przecież są różne czynności.

Aport przez przeszkodę.

Dla psa, który opanował ćwiczenie z aportem wyrzucanym na wprost, zaczynamy celowo rzucać aport w bok od przeszkody. Gdy pies aport pochwyci, pomagamy gestami wrócić za przeszkodę i zachęcamy do skoku z aportem. Pies zrozumie, że hasło „aport, przeszkoda” oznacza „skocz przez przeszkodę, chwyć aport gdziekolwiek jest, wróć za przeszkodę i skocz z powrotem”. Jeśli na zawodach przypadkiem wyrzucimy aport w bok – pies i tak wykona ćwiczenie prawidłowo.

Pomoc ruchem ciała.

Jeśli po przyjęciu pozycji siad pies ma ruszyć razem z nami – ruszamy lewą nogą; jeśli ma pozostać – prawą. Wymagając zatrzymania się w marszu i przyjęcia pozycji siad, hasło podajemy stając mocniej na prawą stopę. Jeśli pies ma zostać na waruj – hasło podajemy stając mocniej na lewą. Pozostanie w marszu na stój ułatwimy rozszerzając palce lewej ręki (o ile pies idzie po lewej stronie) tuż przed psią mordką. Dodatkowo przy wszystkich tych ćwiczeniach najpierw obchodzimy pozostającego w wymaganej pozycji psa i dopiero potem dajemy hasło wspólnego marszu. Tylko gdy pies zrozumie o co chodzi, możemy zrezygnować z obchodzenia zwierzaka.

Nagradzasz wykonanie nowego ćwiczenia zabawką?

Doskonale, ale w takim razie wprowadź – przed nagrodą – ćwiczenie dobrze już opanowane przez psa. Unikniesz w ten sposób nadmiernego pobudzenia przy pracy nad nowym ćwiczeniem.

Twój młody żywiołowy zwierzak nazbyt entuzjastycznie skacze na ludzi?

Posadź go na siad, trzymaj smakołyki w ręce tuż przed psią mordką. Znajomi obiegają was, tupią, krzyczą, tańczą, a ty nagradzasz psa słowem, co chwilę podając smakołyk tak, by pies musiał schylić pysk. Znajomi podbiegają i co któryś raz przyklękają przed psem, podają smakol także od dołu.

Aport podawaj siedzącemu psu tak, aby nie musiał zadzierać głowy.

Czyli od dołu. Przy otwartym do góry pysku aport natychmiast przesunie się na łamacze, i pies może zacząć podgryzać. Nie mów „trzymaj” kiedy pies podgryza – powiedz to hasło, gdy trzyma spokojnie. Jeśli prawidłowe trzymanie chcesz okazjonalnie nagrodzić smakołykiem – wymagaj po odebraniu aportu wykonania jeszcze innego ćwiczenia.

Pamiętaj także

  • Jeśli jakieś ćwiczenie nie wychodzi idealnie – albo wcale nie wychodzi – daj spokój sobie i psu nawet na kilka dni. Może okazać się po przerwie, że pies wykona je od razu wzorowo.
  • Nie powtarzaj raz za razem prawidłowo wykonanego nowego ćwiczenia! Zakończ na pierwszym sukcesie. I tylko na wspólnym sukcesie kończ każdy trening! Pies bezbłędnie odczuje twoje zadowolenie i z radością po przerwie przystąpi do pracy.
  • Twój pies może zaskoczyć nieoczekiwanym zachowaniem – spróbuj spokojnie przeanalizować, o co zwierzakowi chodzi. Jeden jedyny raz zdarzyło mi się pracować z psem, który na śladzie idealnie zaznaczał tylko nowy tego dnia przedmiot. Jeśli deptacz układając drugi ślad pozostawił swój przedmiot już przedtem odnaleziony – pies przechodził nad tym przedmiotem obojętnie. Tak jakby chciał powiedzieć –„ja to już znalazłem, nie zawracajcie głowy”. Ale ten sam pies mógł bez znudzenia dziesiątki razy aportować tę samą zabawkę czy drewniany koziołek! Czyli pracę na śladzie rozumiał inaczej. Zapisuj więc każdy trening – zwłaszcza wtedy, jeśli coś poszło nie tak. Tylko w ten sposób można z pewnym prawdopodobieństwem zrozumieć, co naprawdę mówi nam nasz pies. Zadawanie psu pytań o północy w wigilię jest zdecydowanie mniej skuteczne…

Nie ma dwóch takich samych psów!

Każdy pies może wymagać innych metod, odmiennych sposobów pracy, najbardziej zwariowanych wydawałoby się pomysłów. I cały urok szkolenia jest właśnie w tym…

Jak szkolić szczeniaka – sprawdź pozostałe artykuły.

 

Udostępnij na:

Więcej z serii: Zofia Mrzewińska - z notatnika trenerki

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter