Sprawdź także
Nagradzanie psa jedzeniem. Smakołyki. Jakie, za co, i po co
18/11/2021
Zofia Mrzewińska

Mantrailing – co to jest – wielka przygoda człowieka z psem

Mantrailing – co to jest – wielka przygoda człowieka z psem

Co to jest mantrailing, czym różni się tropienie rekreacyjne od służbowego, rozmowa z Magdaleną Warońską, założycielką grupy tropiącej i szkoły tropienia Scent Mind, magistrem psychologii i socjologii, specjalizującą się we wspieraniu rozwoju zespołów tropiących, zarówno od ich psiej, jak i ludzkiej strony. Od 2015 roku nauka tropienia jest jej główną aktywnością zawodową – na tropach spędza niemal każdy dzień. Od 2018 współtworzy Think Tank Tropieniowy (T³), który odpowiada za doskonalenie regulaminu prób tropienia użytkowego PL MT.

Co to jest mantrailing?

Mantrailing to jedna z form pracy węchowej, stosowana zarówno jako aktywność rekreacyjna, jak i w służbach mundurowych (głównie na zachodzie Europy i w USA).

Nasza grupa, Scent Mind zajmuje się tropieniem rekreacyjnym. Różni się ono od służbowego dwoma głównymi aspektami. Po pierwsze, trafiają do nas bardzo zróżnicowane psy, których w żaden sposób nie selekcjonujemy. Po drugie – nie przygotowujemy się do działania w akcjach ratowniczych, lecz do prób tropienia użytkowego, będących sprawdzianem umiejętności zespołów. Próby to świetna okazja do integracji w środowisku tropicieli, jak również do określenia, nad czym jeszcze powinniśmy z danym zespołem popracować.

Mantrailing cechuje kilka istotnych elementów. Tropimy zawsze konkretną osobę: pies pobiera zapach z przedmiotu, którego ta osoba dotykała. Na śladzie nie wyszukujemy przedmiotów, naszym celem jest tylko (i aż!) znalezienie człowieka. Często pracujemy w warunkach miejskich, a więc jednym z istotnych wyróżników mantrailingu jest to, że psy muszą nauczyć się “odcedzać” zapach zadanej osoby z mieszanki zapachów innych ludzi (umiejętność tę nazywamy dyskryminacją). Ostatni ważny element to technika pracy psa: psy mają za zadanie odtworzyć trasę pozoranta (osoby poszukiwanej), czyli poruszać się po tzw. śladzie. W odróżnieniu jednak od tropienia sportowego czy trackingu, nie wymagamy ścisłego poruszania się po odciskach butów. Pies może zbierać zapach z różnych zakamarków: czasem osadza się on na pobliskich krzakach, czasem na murach budynków albo przy krawężnikach. Wiele zależy od warunków pogodowych i terenowych.

Co jakiś czas spotykam się z określeniem, że psy mantrailingowe “tropią górnym wiatrem” – to prawdopodobnie nieporozumienie w tłumaczeniu zagranicznych tekstów. Praca górnym wiatrem, stosowana w służbach przez psy poszukiwawcze, polega na odnajdywaniu człowieka na podstawie zapachu, który wiatr niesie bezpośrednio od tej osoby. W przypadku psów tropiących, bez względu na to, czy są to psy mantrailingowe, czy trackingowe interesuje nas wspomniany wyżej ślad, czyli trasa przejścia człowieka. Tzw. “dolny wiatr” oznacza więc poruszanie się po cząstkach zapachu pozostawionych na podłożu przez idącą osobę. Jeśli więc mówimy o tropieniu – zawsze będzie to praca dolnym wiatrem.

Jak zacząć przygodę z tropieniem?

 Zachęcam do rozejrzenia się za grupą tropiącą lub szkołą specjalizującą się w tej dziedzinie sportu. Pierwsze tygodnie nauki są najistotniejsze, bo od nich zależy, czy pies dobrze zrozumie stawiane przed nim zadanie. Równie duże wyzwanie stoi przed przewodnikiem, który oprócz umiejętności technicznych (takich jak np. praca linką, na której idzie pies), potrzebuje nauczyć się “czytać” psa, czyli poprawnie interpretować jego zachowania na śladzie. Warto zacząć pod okiem doświadczonej osoby, nawet jeśli docelowo myślicie o tropieniu, jako aktywności towarzyskiej.

W 2019 roku wraz z Joanną Stefańską opracowałyśmy też program mentorski dla grup tropiących: Master Mind K9. Pomysł zrodził się stąd, że liczba doświadczonych instruktorów tropienia w Polsce jest bardzo ograniczona, a popyt na tę aktywność stale rośnie. W ramach tego programu nowe, początkujące grupy otrzymują pełne wsparcie organizacyjne i merytoryczne, które pozwala uniknąć błędów w tym kluczowym, początkowym etapie szkolenia.

Jak zaczęła się Pani przygoda i dokąd zaprowadziła?

Zaczęło się od poszukiwania aktywności, która sprawiłaby frajdę mojemu, wówczas niespełna dwuletniemu springerowi. Na początku 2014 trafiliśmy na seminarium tropowe z Katarzyną Harmatą. Do dziś pamiętam ten wzrok młodego, zbuntowanego samca, mówiący “zróbmy to jeszcze raz!”. To był strzał w dziesiątkę i przełom w naszej relacji! Po miesiącach frustracji, że mojego psa nie bawią żadne proponowane aktywności, w końcu odnalazłam to COŚ, co obydwoje CHCIELIŚMY robić.

Chęć, czyli to, co szerzej nazywamy motywacją, ma w tropieniu fundamentalne znaczenie. Nie da się zmusić psa do tego, żeby analizował wybrany przez nas zapach. Tropienie wymaga od nas nieraz stawania na rzęsach, żeby znaleźć taką nagrodę, dla której dany pies będzie chciał rozpracowywać proponowane przez nas łamigłówki.

Co to jest mantrailing

Tropienie samo w sobie jest atrakcyjne dla większości psów, jeśli jednak chcemy stawiać przed nimi coraz trudniejsze zadania, musimy zainwestować w spore zapasy zapału. To rezerwa, z której czerpią psy napotykając trudności na śladzie. Kiedy wiedzą, że warto to robić, mają za sobą masę pozytywnych doświadczeń, są skłonne wkładać duży wysiłek fizyczny i umysłowy, żeby dotrzeć do pozoranta – a przecież o to w tej zabawie chodzi!

Kiedy więc połknęliśmy wraz z Drakkarem, moim spanielem, bakcyla tropowego, szukałam możliwości regularnego trenowania. Gdy nie znalazłam oferty, która by mi odpowiadała, zaczęłam działać na własną rękę. Z grupą innych pasjonatów zaczęliśmy trenować towarzysko, ucząc się wtedy metodą prób i błędów. Zorganizowałam wiele seminariów, na które zapraszałam trenerów z całej Polski. Jeździłam wszędzie, gdzie tylko dało się “uszczknąć” trochę tropowej wiedzy i czyjegoś doświadczenia.

Tropienie szybko stało się moją główną działalnością. Od 2015 roku jestem na tropach 5-7 dni w tygodniu, poprowadziłam ponad 5 tys. godzin treningów. W tej chwili Scent Mind rozwija grono instruktorskie – staramy się sprostać wciąż rosnącemu zainteresowaniu tą dziedziną. Nasza kadra liczy już kilkanaście osób, które wprowadzają w tajniki tropienia kolejne zespoły.

Czy każdy pies może podążać za konkretnym śladem, czy może są jakieś przeciwwskazania?

Każdy pies, który ma pełnosprawny nos, może podążać za konkretnym zapachem. Tropienie, w odróżnieniu od niektórych zajęć węchowych, wymaga jednak również sporego wysiłku fizycznego. Psy pracują w szelkach i na lince, oczekujemy od nich, że na śladzie będą ciągnęły. Nie ma tu ograniczeń wiekowych czy rasowych, jeśli jednak nie mamy pewności, czy stan zdrowia psa pozwala na taką aktywność, powinniśmy zaczerpnąć opinii ortopedy i fizjoterapeuty. Choroby kręgosłupa lub kończyn mogą stanowić przeciwwskazanie, jednak nie zawsze tak jest.

Tropienie rekreacyjne, tropienie użytkow

Wiele zależy od ogólnej kondycji psa, jego temperamentu, tego, jak zachowuje się w pracy. Każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie, ale znakomita większość psów może korzystać z zajęć tropowych. Oczywiście indywidualne predyspozycje, podobnie jak w innych sportach, odgrywają tu sporą rolę. Niektóre psy są w stanie robić trudniejsze ślady, niż inne, chociażby ze względu na predyspozycje fizyczne. Ponieważ jednak tropienie ma być przede wszystkim przyjemnym i rozwojowym sposobem spędzania czasu, nie ma to wielkiego znaczenia. Nie tropimy na wyścigi, ćwiczenia zawsze dobieramy do potrzeb i możliwości każdego zespołu pies-przewodnik.

Jakie korzyści niesie trenowanie mantrailingu?

Mantrailing to przede wszystkim przygoda człowieka z psem. Pozwala doświadczać razem wielu nowych sytuacji, wspólnie mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami. Dobrze zaplanowany trening tropienia pozwala zarówno psom, jak i ludziom, przekraczać kolejne bariery. Aranżujemy ćwiczenia tak, żeby małymi krokami rozwijać kolejne umiejętności. Dzięki temu psy mogą odnosić sukcesy w coraz trudniejszych zadaniach i przy wsparciu swoich przewodników.

Zdobywanie kolejnych poziomów wtajemniczenia sprawia, że psy zyskują większą pewność siebie, rozwijają umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów, “odklejają” się nieco od swoich przewodników, coraz lepiej radzą sobie też ze stresorami z otoczenia. Rośnie zaufanie psów do przewodników, którzy coraz lepiej odczytują ich komunikaty.

Przewodnicy często odkrywają po raz pierwszy prawdziwą współpracę z psem – tropienie stawia ich w sytuacji, w której na równi z psem są odpowiedzialni za wspólny sukces. Godziny spędzone na czytaniu psiej mowy ciała uwrażliwiają przewodników na komunikację ze strony psa, co przekłada się na lepszą relację w codziennym życiu. Dodatkowo zajęcia tropowe są zawsze zajęciami grupowymi. Większość osób, która zaczyna przygodę z tropieniem, kontynuuje ją miesiącami, a nawet latami. Aktywność ta owocuje więc wieloma nowymi znajomościami i przyjaźniami.

 A czy są jakieś… wady, których warto być świadomym?

 Tropienie… wciąga! Oznacza to wiele godzin spędzonych na zewnątrz, bez względu na pogodę, kleszcze, ciemność i inne niesprzyjające okoliczności. Wielu tropicieli wspomina o zaniku innych form życia towarzyskiego. Wymiana uwag modowych sprowadza się do najcieplejszej bielizny termicznej w tym sezonie…

A tak bardziej poważnie, to myślę, że tropienie jest sportem dla (niemal) wszystkich psów, ale nie dla wszystkich ludzi. Treningi są relatywnie długie (3 godziny to standard, bywa dłużej) i niezależne od pogody. Często włóczymy się po zakamarkach zapomnianych przez świat. Pozoranci samotnie oczekują na znalezienie w różnych szemranych zaułkach. Zjadają nas komary, przedzieramy się przez pokrzywy, toniemy w błocie.

Psy pracują indywidualnie, a pomiędzy swoimi wejściami oczekują w samochodach. Bardzo ważne jest więc, żeby psy zaczynające przygodę z tropieniem umiały spokojnie odpoczywać w aucie lub w transporterze. Jak już o samochodzie mowa, wypełnienie go sprzętem tropowym sprawia, że piach sypie się z każdego schowka, a zapachu wilgotnej sierści nie przebije żaden odświeżacz powietrza.

Zabawy węchowe zapewne mogą być dobrym wstępem do tropienia użytkowego…? Na co powinni zwrócić uwagę opiekunowie szczeniaków, jeśli myślą o tropieniu w przyszłości?

Zabawy węchowe zawsze są dobrym pomysłem na wzbogacenie środowiska psa. Zdobywanie jedzenia poprzez pracę nosem rozwija u psa chęć podejmowania inicjatywy, bywa też dobrym sposobem na naukę koncentrowania uwagi na jednym, konkretnym zadaniu.

Jeśli chodzi o przygotowanie psa do późniejszego rozwoju w tropieniu, to według mnie, ważniejsza jest jednak praca nad bazowymi, życiowymi umiejętnościami psa. Mam tu na myśli przede wszystkim umiejętność odpoczywania i oczekiwania na swoją kolej. Może to być dobrze przeprowadzony tzw. “trening klatkowy” polegający na nauczeniu psa, że transporter stanowi bezpieczny azyl do odpoczynku. Najważniejsze jest to, żeby pies potrafił ostudzić emocje po intensywnych aktywnościach, położyć się i efektywnie odpocząć. Umiejętność tę trzeba trenować również poza domem, w tym m.in. w samochodzie.

Magdalena Warońska

Druga szalenie ważna sprawa, to budowanie motywacji do współpracy z człowiekiem. Nauczenie się wspólnej zabawy – takiej, która sprawia psu prawdziwą frajdę. Znalezienie ulubionego sposobu zdobywania smakołyków. Odkrycie, czy pies lubi dotyk, a jeśli tak, to jaki. Wszystko to, co wiąże się z odkrywaniem upodobań psa i dostarczaniem mu ich w taki sposób, żeby zrozumiał, że opiekun dysponuje zapleczem pełnym dobra i radości.

Trzeci element solidnego fundamentu stanowią socjalizacja i habituacja. Ważne jest, żeby pies oswoił się z przedstawicielami własnego i innych gatunków w bezpiecznych warunkach. U psa tropiącego spotkania z psami, ludźmi i innymi zwierzętami nie powinny wywoływać lęku, ani nadmiernej ekscytacji. Habituacja (zobojętnienie) rozmaitych bodźców środowiskowych (dźwięków ulicy, ruchu przechodniów i rowerów, hałasu kosiarki itp.) sprawia, że dużo szybciej możemy podnosić poprzeczkę w treningu. Otoczenie, z którym pies jest oswojony, nie stanowi dla niego rozproszenia, a to bardzo ułatwia dalszą pracę.

Powoli na rynku pojawiają się oferty szkoleń przygotowujących szczenięta i ich opiekunów do późniejszej pracy węchowej. Nad programem dla przyszłych tropicieli pracuje m.in. jedna z naszych instruktorek – Agnieszka Hadrzyńska. Pierwsze kursy odbędą się prawdopodobnie wiosną 2022 we Wrocławiu.

Jak mantrailing może pomóc w terapii psów z problemami behawioralnymi?

To kolejny temat rzeka. Wokół tropienia jako formy terapii narosło wiele mitów. Przede wszystkim chciałabym zaznaczyć, że tropienie może być formą wspierania terapii, ale nigdy nie powinno jej zastępować. Wykorzystanie tropienia w pracy z psami, które borykają się z różnego rodzaju trudnościami czy zaburzeniami, to wg mnie najwyższy poziom wtajemniczenia. Wymaga to zarówno dużych umiejętności związanych z planowaniem ćwiczeń, jak i wiedzy oraz doświadczenia w pracy behawioralnej.

To, co jest ogromnym atutem tropienia, to budowanie w psie poczucia sprawczości. Wiele psów z problemami dopiero na treningu tropowym dostaje zielone światło na podejmowanie samodzielnych decyzji, dlatego, że w codziennym życiu byłoby to zwyczajnie niebezpieczne. Żeby jednak decyzje te były dla danego psa rozwojowe, konieczne jest bardzo staranne zaaranżowanie sytuacji treningowej. Znaczenie ma tu ilość i natężenie bodźców w otoczeniu, dobre przygotowanie pozoranta, dawkowanie ćwiczeń stosownie do możliwości psa i wiele innych aspektów.

Dla mnie w pracy behawioralnej w tropieniu kluczowa jest dbałość o rutynę. Rytuały, które stosujemy (np. kolejne kroki przygotowania się do wejścia na ślad), mają zastosowanie u wszystkich psów, a u tych z problemami są niesamowicie ważne. Przewidywalność poszczególnych zdarzeń, jasne reguły gry, a jednocześnie nieliniowe podnoszenie kryteriów (tak, żeby nie było tylko coraz trudniej), pozwalają tym psom poczuć się bezpiecznie i odnosić z początku niewielkie, ale za to samodzielne sukcesy. Sukcesy, które zawsze napawają nas ogromną dumą.

Dziękuję za rozmowę

Zdjęcia: Archiwum ScentMind

Dodatkowe informacje na temat mantrailing

www.tropienieuzytkowe.pl

www.scentmind.pl

scentmaster.pl

https://www.facebook.com/FideCanemK9Training

Zobacz również więcej na tematy pracy węchowej psów.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter