Sprawdź także
Międzynarodowy Dzień Golden Retrievera!
03/02/2021
Redakcja Nosem

Praca z psem na przeszkodach

Praca z psem na przeszkodach

Czy przeszkody mogą nam pomagać w szkoleniu psa? Oczywiście, i to nie tylko te ustawione na placu szkoleniowym, nie tylko pokonywane na torach agility.

Lata temu w warszawskim ogrodzie zoologicznym odchowywano wilczęta kanadyjskie i europejskie, w trzecim tygodniu życia odebrane rodzicom. Gdy dorastały, badano ich zachowania; między innymi sprawdzano reakcję zwierząt na przeszkody zastawiające wyjście na znajomy i bardzo atrakcyjny teren. Nie było to dla wilczków łatwe zadanie – zwierzęta wyraźnie obawiały się nieznanego niebezpieczeństwa, jakie mogło czekać za przeszkodą. (Dokładny opis w Psy i psowate, Krystyna Chwedończuk, W-wa 1990). Drewniana półmetrowa deska działała niczym fladry – nawet na dobrze znanym terenie, nawet na wilka, który bez wahania wskakiwał na wyższą drewnianą szafkę stojącą zawsze na wybiegu.

Czy nasze psy także mają problemy z pokonywaniem nowych, dziwnych przeszkód?

Najczęściej tak – niejeden szczeniak długo zastanawia się przed wejściem na nieznane, szerokie schody. Ale pokonanie jakiejkolwiek przeszkody łączy się z bardzo mocnymi, dobrymi emocjami – po prostu zwiększa pewność siebie.

Dlatego na dobrym placu treningowym nie powinno zabraknąć niziutkiej kładki, przy pokonywaniu której szczeniaka asekurują ręce właściciela – takie ćwiczenie buduje zaufanie do rąk. Potrzebny jest tunel, bo budzi ciekawość – jeśli do tunelu, niczym do nory wpadnie zabawka, łatwiej taki tunel pokonać, łatwiej chwycić w zęby symboliczną zdobycz.  A jeśli z drugiej strony tunelu stoi właściciel – to i aport do rąk okaże się łatwiejszy. Zwyczajny pniak, na którym można usadzić szczeniaka, pomaga w zrozumieniu polecenia „zostań”; dorosły pies, samodzielnie na pniak wskakujący, uczy się zmian pozycji bez przesuwania łap. Innym słowem prosimy psa o wskoczenie na pniak, ławkę czy stół, inne  oznacza – przeskocz nad wskazaną przeszkodą.

Jeśli nauczymy wskakiwać na jakąkolwiek przeszkodę – posyłanie na kierunek okaże się dziecinnie łatwe – gest ręki, najpierw wskazującej poznaną i pokonaną wcześniej przeszkodę, wystarczy później do posłania psa w określonym kierunku. Ale uwaga – podczas pierwszych ćwiczeń trzeba zachować odpowiedni dystans między zwierzakami – inaczej silne emocje mogą rozładować się agresją wobec znajdującego się zbyt blisko drugiego psa. No i pamiętajmy, że pies to nie antylopka – nadmiar skoków, zwłaszcza w szczenięctwie, niekoniecznie służy stawom psich łap.

Oczywiście są także psy, które – celują w tym malinois – traktują każdą przeszkodę jako osobiste wyzwanie i bez pozwolenia wybiorą się na spacer po wąskiej balustradzie mostku trzy metry nad wodą – no ale to już problem w kontroli zachowania zwierzaka.

Nauczenie wskakiwania na każdą wskazaną przeszkodę przydało mi się po latach w gabinecie weterynaryjnym; nie musiałam psicy na stół wnosić, a na dodatek znane polecenie ułatwiło spokojne wytrzymanie badania.

Ale jest jeszcze inna kategoria przeszkód, które przydadzą się w szkoleniu – to żywe przeszkody.

Jeżeli przekonamy bardzo lękliwego psa, że można ostrożnie przejść, a potem skoczyć nad leżącym na brzuchu człowiekiem, ten człowiek przestanie być tak bardzo groźny. Następnym etapem może być skok przez czyjeś nogi oparte o parkan czy drzewo, możemy także poprosić znajomych, by kucnąwszy wzięli się za ręce – możliwości jest naprawdę wiele. Lękliwy pies pokona swój strach i zbuduje w taki sposób jeśli nie dobre, to przynajmniej obojętne skojarzenia z bliską obecnością obcego człowieka. A pewny siebie pies  zdecydowanie bardziej polubi ludzi pełniących rolę żywych przeszkód.

A co z chętnie prezentowanymi na pokazach skokami psa przez psa? Tu trzeba starannie dobrać partnerów. Pierwsze próby zaczynamy ze znającymi się doskonale psami. Żywą przeszkodą powinien być zawsze pies starszy, większy i silniejszy, a więc zdolny do tolerowania zachowań, jakie w psim świecie dozwolone są tylko w szalonej zabawie – albo tylko podporządkowanym szczeniakom…

Udostępnij na:

Więcej z serii: Zofia Mrzewińska - z notatnika trenerki

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter