Sprawdź także
Czym jest oznaczanie w ratownictwie
03/09/2020
Justyna Drużkowska

Jak oduczyć psa gonienia rowerów czyli zobojętnianie roweru

Jak oduczyć psa gonienia rowerów czyli zobojętnianie roweru

Jeśli pies od szczeniaka wychowuje się w mieście i na spacerach spotyka wszelkiego rodzaju jednoślady, najczęściej nie mamy z tym problemów. Starczy zresztą wybrać się na alejki spacerowe, dostępne także dla ruchu rowerowego, usadzić szczeniaka na siad, poprosić rowerzystę o jeżdżenie dookoła nas, i w tym czasie bogato skarmiać szczenię smakołykami, aby rower stał się obojętnym tłem.

Dorosłe psy, które w szczenięctwie nie zostały przyzwyczajone do ruchu rowerów, hulajnóg czy rolek, oszczekujące lub gotowe pogonić za rowerem, wymagają znacznie więcej pracy. Ale zniesienie jakiejkolwiek reakcji na odgłos i widok przejeżdżającego roweru, zwłaszcza nadjeżdżającego z tyłu, jest absolutnie koniecznie. Pies najpierw musi poznać hasła oznaczające waruj, siad, stój, zostań, idziemy. Dopiero wtedy można przepracować kolejne ćwiczenia.

Poznaj kompletny plan jak oduczyć psa gonienia rowerów – zobojętnianie roweru

  1. Zaczynamy od położenia roweru na ziemi; nakazujemy psu warowanie obok. Odchodzimy, czas warowania się wydłuża co najmniej do 3 minut. Wracamy po psa; nie nagradzamy warowania!!! Bliskość roweru nie powinna być kojarzona z nagrodą! Powtarzamy to samo ćwiczenie przy stojącym rowerze.
  2. Zostawiamy psa na siad lub waruj, prowadzimy rower dookoła zwierzęcia tak, by sobą odgradzać rower od psa. Za chwile powtarzamy ćwiczenie – tym razem rower jest bliżej psa niż my. Kolejne utrudnienie – poruszamy przednim kołem roweru blisko psa. Pies ma pozostać nieruchomo, bez prób łapania koła zębami. To bardzo trudny moment dla zwierzęcia, ale bezwzględnie musi być opanowany przed następnymi ćwiczeniami
  3. Stajemy – z psem siedzącym przed nami na smyczy. Pomocnik powoli prowadzi rower – jeszcze nie jedzie, tylko prowadzi – dookoła nas. Pies, chwalony za kontakt wzrokowy z nami i bogato nagradzany, zmienia pozycje na stój, waruj i znowu siad. Uwaga – przy najmniejszym zainteresowaniu się psa rowerem pomocnik zatrzymuje się, pies zmienia pozycje bez nagrody.
  4. Pomocnik bardzo powoli jedzie na rowerze dookoła nas;– pracujemy z psem tak samo jak poprzednio.
  5. Pomocnik zmienia tempo jazdy, prowadzi rower jedną ręką, hamuje, dzwoni, porusza rękami, zsiada i wsiada ponownie. Może także najpierw głosem spokojnym, a potem krzykiem, np. „uwaga” urozmaicać ćwiczenie.
  6. Pora na wspólny marsz. Pomocnik prowadzi rower obok nas; oddzielamy psa od roweru sobą, potem pies idzie pomiędzy nami i rowerzystą. Pies pozostaje na smyczy; przy absolutnym spokoju i ignorowaniu rowerzysty smycz upuszczamy lub odpinamy na chwilę. Podobnie jak poprzednio – stopniowo zwiększamy utrudnienia przez wprowadzenie dzwonka, okrzyku, ruchu rąk.
  7. Idziemy z psem, pomocnik powoli jedzie obok nas, podczas marszu pies zatrzymuje się na stój, siad, waruj, każdorazowo bardzo chwalony i nagradzany.
  8. Maszerujemy z psem; pomocnik zmieniając tempo jedzie dookoła nas, używa dzwonka, ostrzega głosem. Pies aż do tej pory widzi rozpoczynanie ćwiczenia, rower nie nadjeżdża znienacka.
  9. Zostajemy na miejscu, pomocnik odchodzi z rowerem tak, aby pies go nie widział. Zaczynamy marsz z psem – pomocnik nieoczekiwanie nadjeżdża na nas z przodu.
  10. Idziemy z psem, pomocnik wyprzedza nas nadjeżdżając z tyłu – pies również już nie widział wsiadania na rower. To ćwiczenie jest znacznie trudniejsze dla psa od poprzedniego – nasz zwierzak czuje się zagrożony ruchem czegoś, czego jeszcze nie zidentyfikował – już nie sam goni uciekającą zdobycz, ale we własnym odczuciu jest ścigany.
  11. Jeśli to możliwe, uczymy psa spokojnego towarzyszenia nam, gdy sami jedziemy na rowerze.

Do kolejnych etapów przechodzimy po bezbłędnym opanowaniu poprzednich ćwiczeń. Jeśli kolejne ćwiczenie okaże się zbyt trudne – cofamy się w pracy z psem o dwa ćwiczenia wstecz. Ta praca zajmie nam nieco czasu; jednak jest absolutnie konieczna. Oszczekiwanie przejeżdżających rowerzystów lub próba pościgu może skończyć się bardzo źle – dla wszystkich; dla naszego psa i dla nas także.

Obraz Sean Wareing z Pixabay

Udostępnij na:

Więcej z serii: Zofia Mrzewińska - z notatnika trenerki

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter