Sprawdź także
Ubezpieczenie psa, zwrot kosztów leczenia
25/02/2021
Redakcja Nosem.pl

Jak wybrać psa dla siebie, każda sroczka swój ogonek chwali…

Jak wybrać psa dla siebie, każda sroczka swój ogonek chwali…

Ponoć chwalenie się ogonkiem zaczęło się od liszki (lisicy), chwaliła się i pliszka, aż wreszcie sroczka – tyle o dość popularnym powiedzonku można wyczytać w mądrych książkach. Wszystko jedno, czy bardziej chwali się liszka czy sroczka, zasada chwalenia swojego ogonka wpasowała się idealnie do opisów cech psów poszczególnych ras. Oczywiście wzorce FCI poinformują o historii i pierwotnym przeznaczeniu rasy. Dokładnie w tych wzorcach omówiono szczegóły budowy i rodzaj futerka, także – najczęściej w superlatywach – oczekiwane i pożądane w rasie zachowania, znajdziemy też opis możliwych i wykluczających z hodowli wad eksterieru i zdecydowanie najmniej ostrzeżeń o ewentualnych błędach charakteru.

Już hodowcy – ci prawdziwi, odpowiedzialni hodowcy – na swoich stronach dają zdecydowanie więcej informacji o tym, jakie problemy może stwarzać pies, uprzedzają, kto nie powinien kupować szczeniaka przecież preferowanej przez nich rasy. Ale i tak często zwycięża uczucie i w opisach charakteru znajdziemy określenia, które niekoniecznie pasują do możliwości psychicznych jakiegokolwiek psa.

„To dumny pies” – czytamy na niejednej stronie miłośników rasy.

Według słownika języka polskiego, duma oznacza poczucie własnej wartości, zadowolenie i satysfakcję z własnych lub czyichś osiągnięć lub wygórowane mniemanie o sobie. Jakoś to wszystko niezupełnie pasuje mi do psiej duszyczki. Brak lęku wobec nowych zjawisk połączony z aktywną nieufnością i gotowością do nieustępliwej konfrontacji w obronie własnego terenu czy znajomej grupy – tak, takie cechy znajdziemy w niektórych rasach, przecenianie własnych fizycznych możliwości także, ale czy to na pewno jest duma? Zresztą dość często określenie „dumny pies” zostaje przypisane zwierzęciu, które z racji budowy anatomicznej po prostu wysoko nosi głowę.

Jeśli przeczytam, że przedstawiciel jakiejkolwiek rasy jest jednocześnie niezależny i łatwy do szkolenia, to już nie wierzę w rzetelność opisu. Pies niezależny, czyli taki, któremu niespecjalnie w każdej chwili potrzebny jest człowiek-przewodnik, na pewno nie będzie łatwy do układania, chociaż to nie znaczy, że nie da się wyszkolić. Da się, ale nie w każdy sposób i nie na dzień dobry na pewno.

Dawno temu w jednym z oddziałów Związku Kynologicznego w Polsce hodowcy owczarków niemieckich niespecjalnie poważali hodowców bokserów – i z wzajemnością. Jeśli ktoś miał ochotę na szczeniaka owczarka, mógł poprosić o opinię właśnie hodowców bokserów – usłyszałby mocno przekolorowany opis wszystkich możliwych problemów z owczarkiem. Oczywiście owczarkarze nie pozostawali dłużni i potrafili obrzydzać, bodaj żartem, chęć nabycia szczeniaka boksera. W najrozmaitszych poradnikach też spotkamy sprzeczne oceny charakteru psów tych samych ras. I tak owczarki niemieckie, według Smyczyńskiego (Psy, rasy, wychowanie) – cechują się ślepą karnością, a zdaniem N. Bauer i S. Duno (Jak wybrać psa) – doskonale potrafią wymyślać sposoby unikania zrobienia tego, czego chce właściciel…

Najczęściej spotykane zachowania psów poszczególnych ras mogą zależeć także od kierunków przyjętych w hodowli w różnych rejonach świata.

No i jak wybrać psa, który najbardziej będzie pasował do naszych oczekiwań i możliwości?

Zacznijmy od pierwotnego przeznaczenia rasy. Wprawdzie dziś niejeden przedstawiciel kiedyś tylko użytkowej rasy najlepiej czuje się na kanapie, ale cechy, dla których rasa powstała, mogą nadal drzemać w ukryciu – do czasu. Jeśli pies od setek pokoleń w swojej historii miał bez obawy osaczać dzika lub bez wahania włazić do borsuczej nory, może – nie musi, ale nadal może przy jakiejś okazji zademonstrować nieustępliwą zaciekłość i upór dla uzyskania tego, co akurat uzna za zdobycz. Pies, którego przodkowie używani byli do psich walk, nie musi sam szukać bezpardonowych awantur z innymi psami, ale nawet przypadkowo sprowokowany może nie kontrolować siły ugryzień i nie respektować żadnych gestów poddania. Potomek psów samodzielnie pilnujących ogromnego terenu gotowy jest także dzisiaj zawłaszczyć klatkę schodową bloku; nadal trudniej powstrzymać w biegu charta niż wyżła, ale i wyżeł, podążający za zapachem ważnym dla myśliwskiego od pokoleń psa, potrafi być bardziej samodzielny niż niejeden owczarek.

Oprócz analizy charakteru przodków naszego ewentualnego zwierzaka warto, gdy chcemy wybrać psa, uwzględnić problemy wynikające z budowy, także z rodzaju futerka, no i warunków, w jakich będzie przebywał na co dzień. Nowofundlandowi na pewno jest za gorąco w garsonierze. Każdy pies o bogatszych faflach będzie z tych fafli wytrzepywać ślinę (rekordzistą pod tym względem jest bloodhound – nie do przyjęcia dla perfekcyjnej pani domu). Dredy owczarka węgierskiego puli nie pachną fiołkami, trzymany w mieszkaniu owczarek niemiecki linieje od stycznia do grudnia, potomkowi molosów nie służy schodzenie z jedenastego piętra w razie awarii windy, a psie miniaturki z reguły dłużej uczą się czystości i wymagają częstszego wyprowadzania.

Nie ma tylko idealnych, całkowicie bezproblemowych psów.

Jeśli nie zrażacie się nieuniknionymi problemami i możecie poświęcić psu bardzo wiele czasu – proponuję moją własną receptę na szczeniaka już wybranej rasy.  Przez co najmniej rok lub nawet półtora roku trzeba oglądać najrozmaitsze psie wystawy i konkursy. Jeśli jakaś psica zachwyci zachowaniem, właśnie zachowaniem, nie urodą, jeśli ma także rewelacyjny kontakt ze swoim właścicielem, to – niezależnie od uzyskanych ocen na ringu piękności czy placu treningowym – warto zamówić po niej szczeniaka. Predyspozycje charakteru są dziedziczne; suka nie tylko przekazuje własne cechy, ale i wpaja szczeniętom wzorce zachowań. Doskonały kontakt z właścicielem może oznaczać także dobre warunki, w jakich żyje przyszła mama i w jakich dorastać będzie przez pierwsze miesiące nasz najlepszy przyjaciel, którego chcemy zaprosić do domu na najbliższych kilkanaście lat…

Zobacz także – Wychowanie psa – zaczyna się od wyboru.

Udostępnij na:

Więcej z serii: Zofia Mrzewińska - z notatnika trenerki

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter