Sprawdź także
Jaka płaca, taka praca
09/03/2020
Zofia Mrzewińska

Tropienie sportowe – jak zacząć

Zanim zaczniemy trening, musimy być pewni, że nasz pies ma dobrą motywację pokarmową, gdyż na etapach początkowych będziemy używać niemal wyłącznie jedzenia jako motywatora do podążania za śladem.

Tropienie sportowe – jak zacząć

W praktyce oznacza to, że nasz pies musi umieć jeść w każdych warunkach i przy rozproszeniach i skoncentrować się na szukaniu jedzenia nawet w trudniejszych sytuacjach. Pies musi być też zsocjalizowany, czyli czuć się pewnie, być samodzielny i być nauczony koncentracji w różnych miejscach oraz w obecności innych ludzi.

Jeżeli szczeniak wciąż rozprasza się ludźmi, dźwiękami, na miejsce pierwszych treningów najlepiej wybrać własny ogródek lub inne dobrze znane  miejsce z minimalną liczbą rozproszeń. Na trening nie wybieramy również miejskich trawników, po których dziennie przechodzi wiele osób i psów, gdzie ilość rozmaitych zapachów może utrudniać pracę. Lepiej wybrać się na łąkę czy pole za miastem.

Jako pierwsze ćwiczenie zazwyczaj układam psu kwadrat węchowy, czyli na ziemi wydeptuję kwadrat o boku 1-1,5 metra i zadeptuję w całości jego wnętrze. Depczę mocniej lub lżej, w zależności od podłoża (na twardej i bardzo ubitej ziemi możemy udeptać nieco mocniej). Staram się, żeby granice kwadratu był dla mnie nieco widoczne.

Kolejnym ważnym zagadnieniem jest rodzaj jedzenia, którego będziemy używać.

Jedzenie musi być bardzo atrakcyjne dla psa, ale jednocześnie niewidoczne na podłożu, czyli kawałki parówki rzucone na krótką trawę z pewnością nie zdadzą egzaminu. Pies musi również być w stanie szybko i łatwo je połknąć. W praktyce świetnie sprawdza się lekko namoczona sucha karma  lub bardzo drobno pokrojone ugotowane podroby. Oczywiście rodzaj i wielkość jedzenia należy dobrać do preferencji psa. Dla jednych psów  malutkie kawałeczki jedzenia będą bardziej odpowiednie i będą sprzyjać dokładniejszej i spokojniejszej pracy, dla innych będą źródłem frustracji i szybszej rezygnacji, te psy będą potrzebowały nieco większych kawałków. Warto kilkukrotnie poeksperymentować z rodzajem jedzenia,
żeby znaleźć idealną zachętę dla naszego psa.

Gdy już mamy nadeptany kwadrat, w jeden z jego kątów wbijamy znacznik, a całą powierzchnię kwadratu wypełniamy kawałeczkami jedzenia.  Jedzenie kładziemy w odległościach od siebie i staramy się by były mało widoczne. Przyprowadzamy psa do kwadratu i zachęcamy do szukania,  w międzyczasie możemy dorzucać po kilka kawałeczków jedzenia w miejsca, z których już zostało ono wyjedzone, ale poza polem widzenia psa. W kwadracie staramy się przyzwyczaić psa do tego, że będziemy się poruszać za nim (można chodzić w obrębie kwadratu, pies nie powinien zwracać na nas uwagi), można raz na jakiś czas spokojnie pochwalić za dobrą pracę (nie powinno to powodować rozpraszania się psa), możemy również przyzwyczajać do tego, że linka będzie pod łapami. Gdy pies wyjdzie poza obręb kwadratu na kilkanaście centymetrów  do pół metra, poczekajmy aż sam zawróci i pochwalmy tą decyzję. Nie chcemy korygować za błędy psa, który dopiero uczy się co ma robić.

Zawsze kończymy pozytywnie i pozostawiając niedosyt, czyli gdy pies jeszcze chętnie węszy i gdy jest jeszcze pewny, że w wydeptanym obszarze jest nadal w stanie znaleźć jedzenie. Czas pracy może wynosić kilka minut.

Co zrobić, gdy pies ma za niską motywację?

  • zmienić rodzaj/ wielkość jedzenia
  • popracować nad motywacją pokarmową, na przykład “spalić miskę”
  • zmniejszyć rozproszenia
  • zmniejszyć wielkość kwadratu i czas pracy
  • delikatnie odciągać psa za obrożę lub szelki od jedzenia, aby musiał współzawodniczyć z nami, a następnie pozwolić mu na sukces czyli zdobycie smakołyka

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera