Sprawdź także
Nie wolno mówić nie wolno…
22/08/2020
Zofia Mrzewińska

Tropienie sportowe – dalsza praca nad załamaniami oraz zmiany w deptaniu

Dość ważnym zagadnieniem jest układanie jedzenia na i po załamaniach. Przez dość długi czas można wkładać jedzenie w kąt załamania i tuż za nim, co spowoduje  utrwalenie techniki pokonywania załamań. Dzięki temu pies nie będzie chciał ich na przykład ścinać.

Tropienie sportowe – dalsza praca nad załamaniami oraz zmiany w deptaniu

Następnie postępujemy tak samo jak w przypadku naturalnych przeszkód – czyli czasami jedzenie układamy już tylko za załamaniem – najpierw jeden krok, potem dwa, pięć… Bardzo ważne jest to, aby nie popaść w schemat – to znaczy nawet zaawansowanego psa powinno się czasem nagrodzić tuż za załamaniem, a czasem dopiero po dłuższym odcinku za.

Psy natychmiast uczą się naszych nawyków, przewidują nasze zachowanie i to zawsze prowadzi do problemów w dokładności.

Gdy już nasz pies doskonale rozumie zadanie, nauczył się techniki i umie rozwiązywać proste problemy na śladzie, nadszedł czas na to, aby układanie śladu coraz bardziej zaczęło przypominać naturalny krok. Oczywiście nie robimy tego od razu, a postępowanie musi być intuicyjne – za szybki przeskok zawsze spowoduje utratę techniki po drodze. Wybieramy więc na razie łatwiejsze warunki, przyjemniejsze podłoża – aby przejść ślad już normalnym krokiem, bez mocnego wciskania butów w podłoże, a odległości między wciskami mogą coraz bardziej przypominać naturalny chód.

To również dobry czas na to, aby naszemu psu zacząć pokazywać trudniejsze warunki pracy i nowe, mniej typowe podłoża. Pamiętajmy, aby zawsze trudność warunków zrekompensować łatwością treningu! Wiele osób o tym zapomina, a to najszybsza droga do zniechęcenia młodego psa. Jeżeli zapoznajemy psa z nowym podłożem lub wystawiamy pierwszy raz na trudniejsze warunki atmosferyczne – silny wiatr, deszcz, upał, bardzo twardą i suchą ziemię czy na przykład szron na trawie, musimy założyć, że powinniśmy ułożyć o wiele krótszy łatwiejszy ślad z większą ilością jedzenia niż zrobilibyśmy to na gęstej trawie przy temperaturze 20 stopni i braku wiatru i opadów.

Na tym etapie najważniejsze jest budowanie psa – czyli pokazywanie mu, że absolutnie zawsze,  w każdej sytuacji odniesie sukces. Tylko w taki sposób wyszkolimy pewnego siebie, zmotywowanego i spokojnie, samodzielnie rozwiązującego problemy psa.

Foto: Agnieszka Filar

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera