Sprawdź także
Samodzielna praca w małej grupie – szkolenie grupowe psów
21/04/2021
Zofia Mrzewińska

Oznaczanie przedmiotu – oznaczanie na ścieżce śladu

Oznaczanie przedmiotu – oznaczanie na ścieżce śladu

Gdy już umiejętność oznaczania przedmiotu zostanie doskonale opanowana w domu, możemy zacząć przenosić to ćwiczenie na dwór i odrzucać przedmiot w trawę. W międzyczasie warto też wprowadzić przedmioty z różnych materiałów, aby pies zgeneralizował zachowanie. Standardowe materiały z jakich wykonane są przedmioty na zawodach to: drewno, skóra, filc, guma, czasem zdarzy się korek, plastik.

Gdy już pies szybko, pewnie i bez żadnej pomocy oznacza rzucony na ziemię przedmiot i chętnie pozostaje w pozycji, zaczynamy naukę oznaczania na ścieżce.

Do tego momentu dochodzę  zazwyczaj, gdy pies umie już wypracować kilka pustych wcisków na śladzie. Staram się pracować jak najmniejszymi etapami, więc początkowo uczę samego zaznaczania bez restartu (oczywiście,  z pewnością można pracować z powodzeniem inną metodą, opisana tutaj jest moją preferencyjną).

W tym celu układam psu bardzo krótką, prostą ścieżkę (na przykład 20 kroków), kilka ostatnich wcisków pozostawiam bez jedzenia, wygniatam butem miejsce na przedmiot i kładę go na końcu ścieżki. Wprowadzam psa na ścieżkę tak jak zawsze, a następnie podążam  za nim blisko trzymając jedzenie już przygotowane w ręce, aby móc natychmiast nagrodzić psa za zainteresowanie przedmiotem, nie rozpraszając go sięganiem do kieszeni. Nie każdy pies  od razu położy się przy przedmiocie na pierwszym treningu na ścieżce, część psów nie przeniesie zachowania tak szybko na nowy kontekst. Wtedy oczywiście natychmiast pomagam komendą  lub lekką korektą i również natychmiast nagradzam serią szybko wydawanych na przedmiot smakołyków.

Podczas nagradzania mogę lekko odciągać psa od przedmiotu za obrożę lub szelki –  żeby zbudować konkurencję i jeszcze bardziej zmotywować do pozostania w pozycji (pies lekko musi walczyć ze mną, aby pozycję utrzymać, potęguje to motywację i poczucie niedosytu). Gdy skończę nagradzanie, podnoszę przedmiot (ale pies nadal leży – wciąż nagradzam w tej samej pozycji, chcę uniknąć skojarzenia podniesienia przedmiotu jako zakończonego zadania). Potem biorę psa za obrożę i wraz ze spokojną komendą “koniec” ściągam go ze śladu (tutaj również korzystnym jest, jeżeli pozostawimy u psa poczucie niedosytu).

Na jednym treningu warto jest ułożyć kilka takich krótkich ścieżek z przedmiotami z różnych materiałów.

W praktyce po podniesieniu psa za obrożę z poprzedniego przedmiotu, po prostu przeprowadzam go od razu do kolejnego krótkiego śladu z przedmiotem na końcu (większość psów o wiele szybciej i chętniej zaznaczy każdy kolejny przedmiot, bo będzie pamiętać o dużej nagrodzie (“jackpot”) za poprzedni i o niedosycie, który pozostawiliśmy).

Etap uważam za zakończony, gdy pies samodzielnie i bez wahania kładzie się, czeka w pozycji podczas gdy ja przemieszczam się za nim, jego zachowanie jest otwarte i swobodne, bez żadnych oznak stresu czy przymusu.

Udostępnij na:

Więcej z serii: Agnieszka Filar - tropienie sportowe

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter