Komunikacja pozawerbalna z psem dorosłym

Komunikacja pozawerbalna z psem dorosłym

Naprawdę nie trzeba z napiętą uwagą wpatrywać się nieustannie we własnego psa. Taka kontrola ze strony właściciela jest często źródłem stresu dla zwierzęcia – psy doskonale i bezbłędnie (po zapachu, a niby jak inaczej) odbierają nasze emocje. Za to nasze sygnały, przekazywane ruchem ciała, mogą być mylnie odczytane przez zwierzaka. Niejeden właściciel narzeka, że pies, zwłaszcza adoptowana znajdka, nie lubi sesji zdjęciowych. Jak ma lubić, skoro wpatrywanie się w świecie zwierząt często zapowiada groźny atak? Za to dokładne oblizywanie się, ciamkanie przy rozluźnionych mięśniach twarzy plus nieznaczne uniesienie głowy to już nasze zachowanie pojednawcze, zdecydowanie rzadziej proponowane psu.

Komunikacja pozawerbalna z psem dorosłym

Niestety nie mamy mięśni umożliwiających swobodny ruch własnymi uszami, a ustawienie uszu to sygnały i rozumiane, i spontanicznie przekazywane przez psy. Zawsze uważałam, że korekta psich uszu, podobnie jak obcinanie ogona, jest wyjątkowo łajdackim pomysłem człowieka – utrudnia zwierzętom przekazywanie informacji, wyklucza lub bardzo ogranicza sygnał „ustępuję, nie chcę walczyć”. Jeśli chcemy poinformować obcego psa o naszych dobrych intencjach, a nie możemy przecież położyć uszu po sobie, to przynajmniej unikajmy wpatrywania się, krótkich, nerwowych ruchów głowy i oczywiście pochylania się nad zwierzęciem. Za to uważnie obserwujmy psie uszy  – rozłożone sztywno na bok to sygnał „nie czuję się dobrze z tym co robisz”, rozłożone na bok bardzo miękko, niczym nienakrochmalone serweteczki, wyrażają zadowolenie, ciasno przyciśnięte do boku głowy plus napięte mięśnie pyska to już ostrzeżenie. Każde, nieznacznie różne drgnięcie ucha (także u psów z nisko osadzonymi, zwisającymi uszami) może wyrażać zainteresowanie, zaproszenie do zabawy jak i nieufną przymiarkę do ataku.

Psy obserwują nas także  – a my za często swoimi gestami przekazujemy mylne informacje.

Ręka nagle uniesiona do góry nie zapowiada dla psa nic dobrego, choćbyśmy w tej ręce trzymali kawał kiełbasy. Zwierzęta w konfliktowych sytuacjach starają się wyglądać na większe. Pies jeży sierść na grzbiecie, unosi ogon, niedźwiedź staje na tylne łapy, kot unosi łapę przed uderzeniem. Nikt nie musiał wcześniej kamieniem rzucać w bezpańskiego psa; pierwszy raz raptownie uniesiona ręka i tak jest sygnałem grożącym. Dlatego zdecydowanie lepiej, ucząc aportowania, nie zaczynać od energicznego wyrzucenia znad głowy jakiegokolwiek przedmiotu. Zresztą psy raczej rzadko chwytają ptaki w locie – aport uwiązany na sznurku i uciekający po trawie jest bardziej oczywistą zdobyczą. Jeśli zabawkę pokazujemy i chowamy pod krzesłem czy pod kapą na wersalce, to sygnał, że ta zdobycz jest nie tylko interesująca, ale i łatwa do pokonania, skoro chowa się przed naszym zwierzątkiem.

Podobnie warto właśnie przy nauce aportowania wykorzystać doskonale rozumiany przez psy ostrzegawczy gest kociej łapy. Kot unosi łapę nie tylko przed nieuchronnym błyskawicznym uderzeniem. Powolnie unoszona łapa to także czytelny sygnał „lepiej pozostań tam gdzie jesteś”. Zamiast wstrzymywać psa smyczą czy komendą przed pobiegnięciem za wyrzuconym przed chwilą aportem, starczy zrobić z dłoni „kocią łapę” rozpostartą przed pyskiem siedzącego psa. Ta sama „kocia łapa” wysunięta w stronę podchodzącego obcego psa może zapobiec niepożądanym kontaktom.

Badania naukowe (ach, te badania, nauka musi badaniami potwierdzać to, o czym pasterze i myśliwi wiedzą od tysięcy lat) wykazały, że pies doskonale rozumie wskazanie kierunku gestem ręki. Tyle że warto zapamiętać, aby wskazując ręką prawą stronę, podawać głosem inne hasło, niż towarzyszące wskazaniu kierunku w lewo czy na wprost. Najłatwiej nam i psu będzie, jeśli kierunek w prawo wskażemy prawą ręką, w lewo – lewą, a na wprost obiema rękami. Jednym z zabawniejszych błędów przewodnika było powiedzenie psu „nie tam, tylko tam”, połączone ze wskazaniem nowego kierunku.

Wprawdzie ludzkie nosy, w porównaniu z psimi, mają wrażliwość zeschniętej klepki podłogowej, ale na szczęście nasz pies o tym nie wie. Jeśli chcemy zwrócić uwagę psa na siebie, możemy demonstracyjnie węszyć, kierując głowę w stronę, skąd rzekomo czujemy interesujący zapach. Podobnie grzebanie rękami w ziemi jest sygnałem dla psa „hej, tu jest coś, co warto wykopać”.

Niezależnie od celowych informacyjnych sygnałów, musimy naszego zwierzaka nauczyć tolerowania także niemiłego dotyku.

Obmacanie grzbietu, głowy, brzucha, obejrzenie zębów, podnoszenie łap to konieczny wstęp do nauki tolerowania badań w gabinecie weterynaryjnym. Pies powinien być nagrodzony za wytrzymanie takiego badania na niby. Ale nie w momencie kończenia badania – konieczne jest wprowadzenie ćwiczenia dodatkowego i nagrodzenie dopiero potem. A więc przykładowo: dotykam stojącego psa, pozoruję badanie, cofam rękę, naprowadzam w siad, chwalę i dopiero nagradzam. Dzięki temu pies nie będzie ze zniecierpliwieniem oczekiwać końca badania, tylko polecenia „siad”.

Lękliwy pies łatwiej nam zaufa, jeśli odwrócimy się bokiem, usiądziemy na ławce lub na ziemi – oczywiście bez raptownych ruchów. Przy psie zdecydowanie nieufnym, skłonnym do grożenia zębami, przewodnik psa powinien zostawić go na siad i podejść do nas pierwszy, ewentualnie położyć na naszej wyciągniętej w bok ręce jakiś szczególnie cenny smakołyk. Jeśli wybieramy się z wizytą do domu, gdzie jest obcy nam pies  – wszystko jedno czy to nadmiernie towarzyskie, nieufne czy lękliwe zwierzątko, poprośmy właściciela, aby na chwilę wejścia i wyjścia zamykał psa w drugim pomieszczeniu. Inaczej przy wchodzeniu nieufny pies może potraktować nas jako niepożądanego intruza, a przy wychodzeniu nabierze przekonania, że to on nas z domu przepędził. Pies lękliwy odmówi kontaktu z wchodzącym i wychodzącym gościem lub podniesie przerażony jazgot, pies nadmiernie towarzyski zacznie naskakiwać łapami i dokona rewizji wszystkich przyniesionych torebek czy siatek.

Obserwując własne zwierzątko w kontaktach z innymi zwierzętami, w relacjach ze znajomymi i obcymi ludźmi łatwo zapamiętamy, jakie emocje sygnalizuje mową ciała.

Prawidłowa ocena i kontrola rozsądnie wychowanego w domu psa naprawdę nie jest trudna. Ale to za mało – warto poszukać w internecie filmów obrazujących wzajemne relacje obcych nam zwierząt i zachowania wobec ludzi. Uczmy się = najlepiej puszczając takie filmy w zwolnionym tempie czy nawet poklatkowo – jakie ludzkie zachowanie jest dokuczliwe, przykre, grożące lub wyzywające dla psa i jakich psich ostrzeżeń absolutnie nie wolno lekceważyć.

Jeśli podobał Ci się artykuł, postaw kawę nam i naszym psom.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Udostępnij na:

Wybrane produkty

  • HolistaPets Arthro Junior HolistaPets Arthro Junior 200g
    69,00  64,00 

    Najniższa cena z ost 30 dni 64,00 .


    Zobacz
  • Piłka dla psa ChuckIt Ultra Piłka dla psa ChuckIt Ultra 6cm
    26,00 

    Zobacz
  • DELCON REGULAR MINI RICH IN LAMB 3 KG DELCON REGULAR MINI RICH IN LAMB 3KG
    125,50  99,00 

    Najniższa cena z ost 30 dni 99,00 .


    Zobacz
  • Trenerki ze żwaczem Trenerki ze żwaczem Sport Up! 300g
    11,99 

    Zobacz

Więcej z serii: Zofia Mrzewińska - mój pierwszy pies

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sprawdź także
Fundacja Rasowy Kundel, Pracuj.pl i Kasia Gandor po raz kolejny z odsieczą dla bezdomnych psów
26/10/2023
Redakcja Nosem.pl
newsletter
Proszę czekać