Sprawdź także
Pies nie jest maszyną do wykonywania poleceń
06/09/2021
Agnieszka Czylok

Kiedy „pandemiczny szczeniak” już się znudził

Kiedy „pandemiczny szczeniak” już się znudził

Psy trafiają do schronisk i są odsprzedawane, rok temu, gdy wybuchła pandemia, ludzie przestali  wychodzić z domu do pracy. I nagle w ich głowie pojawiała się myśl: „a może weźmiemy sobie szczeniaczka, by nam umilił  ten czas?”. Co się dzieje z niektórymi „pandemicznymi szczeniakami” po roku? Schroniska w Wielkiej Brytanii, niestety, już to wiedzą… I zapewne nie tylko schroniska w tym kraju.

Jak czytamy na stronie BBC News, coraz częściej widać „efekty” nieprzemyślanych decyzji o psie. Pandemia sprawiła, że miliony osób nagle zaczęło mieć więcej czasu w domu, z którego nie można było za bardzo wychodzić. Spędzając czas przed komputerem i oglądając wiele „zabawnych” filmów w sieci o psach, wiele osób pomyślało, że dobrze by było mieć takiego uroczego towarzysza w tym niełatwym okresie.

Wcześniej brakowało czasu na psa? Brakowało.

Jednak nagle ten czas się pojawił. Było go dużo. I ludzie postanowili wziąć pod dach szczeniaczka. Owszem byli tacy, którzy wzięli psa świadomie, ciesząc się, że znajdą więcej czasu na jego wychowanie. Choć mieli trudność z socjalizacją psa, to robili wszystko, by ją psu zapewnić. Nie wyobrażali sobie, by móc oddać psa po pandemii i nie oddali. Niestety, jest i coraz więcej osób, które najwyraźniej decyzję o psie w czasie pandemii podjęły nieodpowiedzialnie. Te psy nie zostały u nich pod dachem, kiedy nastąpiło luzowanie obostrzeń.

BBC News podaje, że na początku tego roku w Wielkiej Brytanii w schroniskach dla psów pojawiają się coraz częściej „starsze szczenięta” z problemami behawioralnymi, przekazywane tam przez sfrustrowanych właścicieli. Natomiast strony internetowe, które zajmują się sprzedażą zwierząt, zapełniane są coraz liczniejszymi ofertami „odsprzedania kilkumiesięcznych psów”.

Obecnie wiele osób w Wielkiej Brytanii czuje, że nie potrafi już podołać nowym obowiązkom. Jednak najbardziej niepokojące jest to, że zamiast kontaktować się  z hodowcami w tej sprawie, ludzie decydują się na sprzedaż swoich psów przez strony w internecie. Liczba wyszukiwań hasła „kup szczenię” w Wielkiej Brytanii wzrosła aż czterokrotnie po wybuchu pandemii. Ponownie podwoiła się w maju ubiegłego roku. Podobne „trendy” zauważono w USA. Gdyby prześledzić inne kraje, zapewne sytuacja też nie przedstawiałaby się kolorowo.

Co dalej? Jak podaje BBC News, w listopadzie Google odnotował gwałtowny wzrost liczby wyszukiwanych haseł, które wiązały się ze sprzedażą psów online np. „sprzedam szczeniaka”, czy też „sprzedam psa”. Niestety, to potwierdza obawy fundacji troszczących się o dobro zwierząt, które często ostrzegały przed wzrostem liczby porzucanych „szczeniąt pandemicznych”.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter