Sprawdź także
Rozumie po angielsku
17/06/2020
Zofia Mrzewińska

Stres a zdrowie psa

Stres a zdrowie psa

Różne czynniki, zarówno psychologiczne, jak i fizyczne, mogą wywołać u psa stres. Serce zaczyna bić szybciej i cały organizm zaczyna się przygotowywać do tego, aby poradzić sobie z daną sytuacją. Bywa jednak i tak, że pies nie ma możliwości uporania się ze stresem i sytuacja stresowa się przeciąga a wówczas może to mieć poważne konsekwencje.

Jeśli dobrze obserwujemy swojego psa, możemy zauważyć, kiedy zaczyna się stresować. Objawy mogą być różne. Czasami widać to mocno po ciele psa np. zaczyna zostawiać mokre plamy na podłodze, bo opuszki jego łap zaczynają się pocić ze stresu. Czworonóg może także nagle nadmiernie wylizywać swoje łapy, a nawet, w sytuacji przeciągającego się stresu, zacząć się okaleczać. Pies częściej może chcieć pić, może sapać, drżeć a nawet wymiotować i dostać biegunki. Tak, wymioty i biegunka mogą też być objawami stresu u psa. Do myślenia nad tym, czy czworonożny przyjaciel nie przeżywa obecnie już dłuższego stresu, może dać nam fakt, że coraz częściej gubi on sierść, która przy tym ma niezbyt przyjemny zapach. Przy bardzo długim trwaniu w stresie, pies może, jak i człowiek zresztą, zacząć siwieć. Należy wówczas już bardzo pilnie poszukać przyczyny takiego stanu rzeczy, by móc odpowiednio pomóc zwierzęciu. Możemy także zaobserwować, że pies śpi więcej niż zwykle, nie ma ochoty na ruch bądź porusza się jakoś inaczej niż zwykle, a także jest mu trudniej niż zazwyczaj skoncentrować się na wykonywanych zwykle zadaniach. To także powinno być już dla nas sygnałem, że dzieje się coś niezbyt dobrego.

Naturalnym odruchem psa w przypadku sytuacji stresowej będzie chęć ucieczki. Może to być także walka. Jednak w psiej codzienności bywa i tak, że pies nie ma możliwości poradzenia sobie ze stresem w żaden możliwy sposób i zaczyna z nim żyć… Stres się przeciąga i wpływa na jego organizm a co za tym idzie, wpływa na stan zdrowia czworonoga, mogąc doprowadzić go do różnych poważnych chorób, nawet do depresji.

Różne oblicza stresu

Są różne etapy stresu. Pierwszy etap to swego rodzaju „alert”. Coś może psa nagle zaskoczyć, musi on zmierzyć się z czymś nowym, nieznanym. Nowa, nieznana sytuacja może wzbudzać w czworonogu obawy. Pies może na początku być w małym szoku, ale po chwili może zacząć walczyć z tą stresującą dla niego sytuacją, podejmując wysiłki obronne. Z czasem może uodparniać się na podobne sytuacje, albo i nie… Jeśli organizm psa nie będzie radził sobie ze stresorem, może wejść w etap ciągłego trwania w szkodliwym stresie, co może odbijać się bardzo poważnie na zdrowiu czworonoga. Jeśli sobie poradzi, to będzie dobrze. Stres może do pewnego momentu być nawet pozytywny, bo może nauczyć zwierzę radzenia sobie w różnych momentach. Odpowiedzialny właściciel będzie wzmacniał te pozytywne reakcje psa w sytuacji stresowej. Ponadto jeśli pies może liczyć na pomoc właściciela, będzie częściej odpuszczał i mniej się bał, bo ma przecież obok swojego obrońcę… Jeśli sobie nie będzie radził, nie będzie czuł odpowiedniego wsparcia ze strony opiekuna, ucierpi na tym poważnie układ odpornościowy. Bolesna prawda jest taka, że stan przewlekłego stresu u psa może zakończyć się nawet zgonem zwierzęcia.

Możemy zauważyć, że psa coś zestresowało, gdy wysyła jasne, wyraźne sygnały uspokajające. Przy okazji polecam, jeśli ktoś nie miał jeszcze takiej okazji, przeczytać książkę Turid Rugaas „Sygnały uspokajające: jak psy unikają konfliktu”. Moim zdaniem jest to jedna z lektur obowiązkowych dla każdego opiekuna psa, pomagająca bardzo wiele zrozumieć i ułatwiająca codzienne życie z psem. Te sygnały musimy nauczyć się interpretować w zależności od kontekstu. Wiadomo, że jeśli pies otrząsa się po wyjściu z wody, to robi to po to, aby pozbyć się jej nadmiaru z sierści, ale jeśli nagle zrobi tak na spacerze, gdy minie jakiś obiekt od którego nieco odskoczy, bądź innego psa, to może być dla nas znakiem, że się zestresował. Tak samo nie każde ziewanie czy oblizywanie się będzie sygnałem, że pies przeżywa stres. Inaczej będziemy to odczytywać po posiłku, a inaczej np. w kontakcie z drugim, obcym psem. Trzeba przeanalizować dobrze daną sytuację i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Co, jeśli stres nie minie?

Jeżeli pies nie poradzi sobie ze stresem, bądź nie zostanie mu udzielona na czas odpowiednia pomoc i nie pokaże mu się, jak sobie poradzić z daną sytuacją, będzie w tym trwał, co, już wcześniej było wspomniane, może doprowadzić do pogorszenia się stanu zdrowa zwierzęcia. Pies, jak i człowiek, nie może tak po prostu przyzwyczaić się do tego, że żyje w stresie. Nie jest to możliwe. Ze stresem trzeba sobie poradzić i albo się to zrobi, albo stres będzie się przeciągał, wpływając na cały organizm, układ odpornościowy, a i dalej może prowadzić do różnych chorób. Jakich?

Po pierwsze mogą to być choroby związane z układem pokarmowym. Stres może doprowadzić do wrzodów żołądka. Może wywoływać ostre bóle brzucha. Stres może doprowadzić nawet do rozszerzenia żołądka! A rozszerzenie żołądka może prowadzić z kolei do jego skrętu. Stres może wpływać na choroby serca. Może też odbijać się na pracy tarczycy. W skrajnych przypadkach może doprowadzić także do depresji. Dlatego tak ważne jest, aby szybko dostrzegać, że dzieje się coś z psem i konsultować różne objawy także z lekarzem weterynarii. Wynikiem stresu może być także różnego rodzaju ból u psa np. bóle mięśni, bóle kręgosłupa.

Jeśli okaże się, że pies żyje w chronicznym stresie, to niezbędna będzie pomoc behawiorysty, aby pomógł nam dojść do tego, co jest źródłem takiego stanu rzeczy i dał wskazówki, jak sobie z tym radzić, aby w przyszłości pies mógł wieść spokojniejsze życie. Pamiętajmy także, że i nasz stres ma wpływ na psa. Jeśli my żyjemy w stanie stresu, pies w jakimś stopniu będzie także to odczuwał. Jeśli my wiedziemy spokojniejsze życie, także nasz czworonożny przyjaciel ma większą szansę  na to, aby być spokojniejszy. Dobrze to widać np. na spacerach. Kiedy my się zestresujemy i napniemy smycz, pies poczuje nasze emocje i sam zacznie się spinać i denerwować. Natomiast, jeśli będziemy „wyluzowani”, to i pies powinien zachowywać się spokojniej.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter