Sprawdź także
Ustawiczne rzucanie piłki psu – nie służy wyciszaniu emocji
11/06/2021
Zofia Mrzewińska

Nauka przez naśladownictwo

Nauka przez naśladownictwo

I pasterze i myśliwi od tysięcy lat wiedzieli doskonale, jak chętnie i bez specjalnego nagradzania młody pies naśladuje zachowania starszego, doświadczonego psa. Wydawało się to oczywiste – przecież wilcze szczenięta uczą się wszystkiego obserwując rodziców, potrafią to także te młode zwierzęta, które dłużej pozostają w rodzinnej norze czy gnieździe.

W niektórych ośrodkach naukowych zajmujących się badaniem zwierząt kwestionowano świadome naśladownictwo, aż wreszcie dwadzieścia czy trzydzieści lat temu eksperymenty potwierdziły racje tych, którzy obserwowali zwierzęta nie tylko w laboratoriach.

Świadome naśladownictwo istnieje.

I to właśnie możemy wykorzystać na co dzień, na każdym wspólnym spacerze dwóch zaprzyjaźnionych lub przynajmniej nie skonfliktowanych zwierzaków. Różnica wieku ma znaczenie – nawet młody pies, a co dopiero szczeniak, chętniej naśladuje starszego mentora niż rówieśnika. Różnica płci istotna jest o tyle, że dwie czworonożne damy mogą bardziej nieoczekiwanie wystartować do siebie z zębami.

Przy ćwiczeniach z wykorzystaniem naśladownictwa pies – uczeń powinien być na smyczy. I na smyczy, zachęcany przez swojego przewodnika, obserwuje jedno proste ćwiczenie w wykonaniu starszego psa. Doskonale zdaje to egzamin przy nauce aportu lub szukaniu przedmiotów, czyli przy czynnościach niejako wrodzonych dla psowatych. Przejście przez kładkę, skok na pniak, przejście przez tunel – wykorzystanie naśladownictwa także jest możliwe.

Psi nauczyciel może i kilkakrotnie pokazać co należy robić, ważne, aby adept widział nie tylko samo ćwiczenie, ale i zorientował się, jak bogato jakaś czynność została nagrodzona. Jednak natychmiast po nagrodzeniu starszego psa, zwłaszcza przy nauce przynoszenia uciekającej piłeczki, bezpieczniej zapiąć nauczyciela na smycz, aby z nadmiaru gorliwości nie przeszkadzał młodemu.

Dorosła suka może samorzutnie uczyć obce szczenię co warto nosić w pysku, oddać własny aport – ale tylko maluchowi. Co bardziej zdumiewające – pies potrafi także, obserwując nie pobratymca, a człowieka, uczyć się nowych celowych zachowań. Żeby te możliwości wykorzystać w szkoleniu, konieczna jest głęboka więź emocjonalna. Inaczej się nie da.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter