Sprawdź także
Tropienie sportowe – nauka pracy na pustej ścieżce
25/07/2020
Agnieszka Filar

Jednoznaczny (prawie) sygnał

Jednoznaczny (prawie) sygnał

Jakie imię będzie najlepsze dla psa – oto jest pytanie. Moim zdaniem trzysylabowe i jak najbardziej dźwięczne. Dlaczego trzysylabowe? Dlatego, że pies dysponuje czymś, co u człowieka nazwalibyśmy słuchem muzycznym. Wprawdzie jestem wyjątkowo niemuzykalna, ale nawet ja potrafię wołając „Ma-li-no” obniżyć wysokość dźwięku środkowej sylaby. I taki właśnie melodyjny sygnał jest dla psa zdecydowanie łatwiejszy do zapamiętania.

Imię powinno dla psa znaczyć przede wszystkim „zwróć na mnie uwagę” – ale że to sygnał prawie jednoznaczny, może również być wezwaniem do przybiegnięcia, nawiązania bezpośredniego kontaktu.

I właśnie dlatego nie jest celowe, aby podczas szkolenia ustawicznie poprzedzać psim imieniem jakiekolwiek wypowiadane hasło. Jeżeli pies został nauczony prawidłowej reakcji na te trzy sylaby, to albo jest już przy nas albo jest absolutnie skupiony na tym co robimy. Więc nie powtarzam „Malino, siad”, „Malino, waruj”, „Malino, aport” – nie ma takiej potrzeby. Starczy imieniem przywołać lub zwrócić uwagę psa – ustawiczne powtarzanie imienia tylko utrudni zwierzakowi szybkie i precyzyjne reakcje na następne poznane już słowa.

Częste powtarzanie imienia podczas pracy z psem nie jest jednak aż takim błędem, jak używanie tegoż imienia w połączeniu ze słowami korekty. „Malina, co robisz”, „Malina, nie wolno”, „Malina, wracaj” wypowiedziane lub wywrzeszczane z gniewem na pewno utrudni prawidłową reakcję na imię, które od pierwszych chwil powinno być skojarzone tylko z dobrymi doznaniami.

Przyda się – oprócz imienia – sygnał awaryjnego przywołania. Jeśli tak jak ja nie umiesz gwizdać, to gwizdek trzeba kupić. I najpierw długo i cierpliwie poprzedzać gwizdnięciem podanie czegoś najsmaczniejszego w domu, potem nagradzać smakołykami reakcję na gwizdek w łatwych sytuacjach spacerowych, czyli wtedy, gdy pies sam z siebie już biegnie do nas, lub na pewno możemy go skłonić do powrotu. A dopiero znacznie później ostry dźwięk gwizdka na pewno zwróci uwagę psa. Hodowca także może przy dokarmianiu szczeniąt zawsze tym samym dźwiękiem przywoływać je do miski; wtedy awaryjne przywołanie mamy już prześlicznie wpojone.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter