Sprawdź także
Tropienie sportowe – zapamiętywanie ścieżki śladu
31/07/2020
Agnieszka Filar

Jaka płaca, taka praca

Wprawdzie niektórzy właściciele zwierzaków nadal za nagrodę uważają brak kary lub co najwyżej byle klepnięcie, i to po głowie, ale być może w pracy są nagradzani podobnie, pozostają wyrazy współczucia.

Jaka płaca, taka praca

Nagroda

Nagroda – niezależnie od pochwały, czyli potwierdzenia prawidłowej reakcji na hasło wypowiedziane przez człowieka – musi być nieregularna, przesunięta w czasie. Wypłacanie ludzkim dzieciom zawsze takiego samego cukierka za każdy wykonany rysunek skutkowało coraz bardziej niestarannymi rysunkami, odbierało spontaniczną radość wynikającą z samego rysowania. No i wkrótce dzieciaki zaczęły domagać się dwóch cukierków bodaj za wzięcie kredki do ręki. Nasze psy emocjonalnie są bardzo podobne do nas.

Szczeniaka najłatwiej i najlepiej nagradzać smakołykami – jeszcze nie polowałby na własną łapę, całkowicie uzależniony od rodziców. Dlatego smakowita nagroda jest tak bardzo ważna dla malucha. Wobec psiego podrostka mamy już znacznie więcej możliwości, jednak nie każda nagroda ma taką samą wartość dla każdego psa. Rzucenie piłeczki może i powinno być cenną nagrodą dla goldena i malinois, niekoniecznie już dla husky. Ale i goldena (trudniej) i malinois (łatwiej) da się przepiłeczkować tak, aby nadmiernie podekscytowane, miały już w głowie tylko piłeczkę, a nie przewodnika.

Doskonałą nagrodą jest możliwość szukania zdobyczy, i nie musi to być żywa zdobycz. Równie dobrze zdobyczą stanie się dla psa zgubiona na spacerze smycz, rękawiczka lub kluczyki od samochodu. Czyli na przykład po precyzyjnie wykonanych zmianach pozycji lub po 50 metrach idealnego chodzenia przy nodze pozwalamy psu szukać tego, co wcześniej celowo zgubiliśmy. Wtedy poprzedzające pracę węchową ćwiczenia stają się niejako częścią polowania.

Zdecydowanie za rzadko nagradzamy psa zabawą. Na koniec treningu, bo dla psa żywiołowy kontakt socjalny oznacza koniec pracy. Czy potrafisz, bez obawy o reakcję otoczenia, entuzjastycznie bawić się z psem? Mógłby zapytać o to na pierwszych zajęciach każdy dobry trener. I poprosić o demonstrację, chociażby o przypadnięcie na czworaki przed zwierzątkiem, dokładnie tak, jak do zabawy zapraszają się psy. W niedzielne pogodne południe w publicznym, bardzo uczęszczanym parku. Odważysz się?

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera