Sprawdź także
Wakacje z psem
29/06/2020
Hanna Bobka

Gestem do mnie mów, początki nauki przeszukania terenu

Jeśli nie mamy solidnego doświadczenia w szkoleniu psów – a każdy z nas zaczynał od zera i popełniał wiele błędów – nauczenie psa rewirowania, czyli przeszukiwania dużego terenu za określonym zapachem, nie przyjdzie tak łatwo.

Wprawdzie praca jest prosta i oczywista dla psa – drapieżniki w ten sposób szukają zdobyczy –  ale to my mamy problemy z kontrolowaniem gestów i sposobu poruszania się. Psy potrafią reagować na nasze gesty, na sygnały przekazywane ciałem, i nie ma w tym nic dziwnego – to także naturalne w komunikacji pies – pies. Bieda w tym, że od pierwszych chwil najczęściej próbujemy nauczyć zwierzątko rozumienia słów i reagowania na wydawane przez nas dźwięki. Nasze gesty bywają chaotyczne, nie zawsze takie same; a i często kojarzą się psu z korektą lub groźbą, nie z zachętą do jakiejkolwiek czynności.

Skuteczne przeszukanie większego terenu wymaga od psa zrozumienia jakiego zapachu szuka, poruszania się zgodnie ze wskazówkami przewodnika, pozostania przy źródle poszukiwanego zapachu z ewentualnym sygnalizowaniem znaleziska szczekaniem albo aportowania znalezionego przedmiotu.

Najpierw trzeba zdecydować w jaki sposób pies zakończy poszukiwanie. Oczywiste, że psy służbowe nie mogą aportować znalezionych przedmiotów. Pies aportujący granacik czy bombkę byłby psem jednorazowego użytku. Pies ratowniczy też nie powinien zmieniać położenia znalezionego przedmiotu; pisałam już dlaczego. Przy znalezionym człowieku może pozostać i szczekać lub wrócić do przewodnika, zasygnalizować sukces i doprowadzić do znalezionego. Na nasz prywatny użytek proponuję nauczyć psa albo warowania przy znalezionym przedmiocie, albo aportowania. W czasie przeszukiwania terenu porozumiewamy się z psem za pomocą powtarzalnych, zrozumianych gestów.

Zaczniemy od rozumienia gestów – pozostaw cokolwiek, choćby smycz, tak by pies to zauważył.

Odejdź z psem w inną stronę; wskaż smycz ręką, ale tym razem ręką uniesioną w powietrzu (nie nad ziemią, jak przy pierwszych ćwiczeniach szukania zguby na wstecznym śladzie). Gdy zwierzak już wącha smycz, podasz hasło na warowanie lub aportowanie. Przypominam cichutko – aportowanie regulaminowe z siadem przy nodze albo przed przewodnikiem wymaga innego hasła niż przyniesienie i podanie do ręki (bez siadania) znalezionego przedmiotu. Wprawdzie pies potrafi zorientować się po pozycji naszego ciała jakiego zachowania oczekujemy, ale przynajmniej na początku nie utrudniajmy mu pracy.

Możesz także  zostawić psa na waruj, odejść rozrzucając zabawki, odwrócić się, przywołać zwierzaka i wskazać, którą ma przynieść – da się, zobacz filmy.

Nasz pies potrafi już aportować znalezione klucze, zidentyfikować własny aport wśród innych, odszukać pod drzewem ten jeden uśmiechnięty listek oraz wskazać złotówkę na betonowej wylewce. To wszystko już przerobiliśmy. Teraz pora na najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli rewirowanie – najpierw uczymy psa poruszania się we wskazanym kierunku, a dopiero potem zmiany kierunków na gest. Kolejne etapy nauki rewirowania opiszę  następnym razem.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera