Sprawdź także
Najczęstsze problemy występujące przy oznaczaniu przedmiotów
31/08/2020
Agnieszka Filar

Metamorfozy, czyli wygrane życie psa

Metamorfozy, czyli wygrane życie psa

Początki historii tego psa nie są znane. Nie wiadomo, jaki miał dom i dlaczego trafił na ulicę. Odłowiony z ulicy, trafił pod opiekę fundacji, został nazwany Albinem. Wydany do adopcji, pogryzł adoptujących go ludzi. Wtedy fundacja przekazała psa trenerce z prośbą o opinię, czy Albina da się przywrócić do normalności na tyle, aby szukać ewentualnych nowych właścicieli, czy dla psa pozostaje tylko dożywocie w schroniskowej klatce. Na filmach zobaczycie kolejne etapy pracy z psem.

Popatrzcie – ważny jest każdy szczegół, każdy ruch, tak trenerki jak i psa. Pod każdym filmem  zamieszczam komentarz –  praca z tym zwierzęciem to podręcznikowy przykład, czy i w jaki sposób bardzo skrzywdzone zwierzę można nauczyć zaufania do człowieka. Pies dostał nowe imię – nazywa się teraz Kovu, zaufał trenerce i został u niej na zawsze. Być może za jakiś czas zaufa i innym ludziom, ale nie zmieni już domu. Złych doświadczeń, zwłaszcza z wczesnej młodości, nie da się całkowicie wymazać z pamięci żadnego psa – pies każdego człowieka musiałby długo uczyć się od nowa.

Film 1 – Atak na kraty

Pies na zbliżenie się człowieka reaguje warczeniem, szczerzeniem zębów, naskakiwaniem na kratę kojca. Wściekle warczenie nie daje żadnych skutków – człowiek stoi nieruchomo. Zmienia się ton warczenia – po chwili Albin odchodzi od kraty, sztywny, z uniesionym ogonem, oblizuje się. To wyraźne sygnały – pies mówi w ten sposób „nie boję się, ale zostaw mnie w spokoju, nie zmuszaj, abym gryzł”. Na spokojny głos pies reaguje wyraźną zmianą zachowania – to nowe doświadczenie dla zwierzęcia – nie spotykał się nigdy z taką odpowiedzią. Ale to nie znaczy, że zaufał. Całe ciało psa jest napięte, każdy ruch ręki, smyczy, przedmiotu trzymanego w ręce powoduje kolejny atak na kratę. Jednak fakt, że pies analizuje nową sytuację – Albin nie odniósł w swoim przekonaniu sukcesu, bo człowiek pozostał przy klatce, ale zauważa spokojny głos – daje nadzieję na możliwość wzajemnej komunikacji. Uwaga – przy pierwszym spotkaniu człowiek musi przekonać psa, że ataki nic nie dają, nie zmieniają sytuacji, ale i nie skutkują atakiem ze strony człowieka.

Film 2, 3 i 4 – atak w kojcu, atak przy misce, atak przy zabawce

Pies atakuje w kojcu, chwyta i szarpie stopy obute w grube kalosze. Reaguje tak na najmniejszy ruch stóp – każdy atak jest spokojnie zablokowany smyczą; pies ma szansę zrozumieć, że nie straci jedzenia mimo obecności i ruchu człowieka. Podobnie przy zabawce – ruch nogi, przesunięcie kocyka, na którym jest zabawka, skutkuje najpierw ostrzeżeniem ze strony psa i po odejściu na chwilę zdecydowanym atakiem. Ten atak także powstrzymany jest napięciem smyczy, bez krzyku, gniewu czy jakiejkolwiek kary.  Zabawka nie została odebrana – to lekcja pod tytułem „nie stracisz niczego, chociaż jestem obok, atak nie jest potrzebny, nie daje żadnych skutków”.

Mijają kolejne tygodnie. Pies przyzwyczaił się do obecności człowieka obok kojca, także w kojcu podczas jedzenia, nie atakuje nóg, można zrezygnować z twardych kaloszy. Każda kolejna lekcja uczy psa, że atak jest bezcelowy, nie zmienia sytuacji. A więc pies nie osiąga sukcesu atakując – to po co atakować, skoro nie traci się jedzenia ani zabawki mimo bliskości człowieka. Uwaga – skuteczny atak byłby emocjonalną nagrodą dla psa. Pies nie osiąga sukcesu atakiem, ale nic nie traci – ani zabawki, ani jedzenia, ani nietykalności – takie lekcje muszą kończyć się ZANIM zestresowany pies przestałby oceniać sytuację.

Gdy pies zaakceptuje bliskość człowieka i prowadzenie na smyczy – ale bez narzucania kontaktu, nie przekraczając takiego dystansu, który sprowokowałby atak, można zacząć uczyć jedzenia bliżej człowieka w innym pomieszczeniu niż kojec. Idziemy do domu.

Film 5 – człowiek daje jedzenie. Człowiek, nie miska

Pies prowadzony na smyczy, ustawicznie chwalony, wprowadzony do pokoju, samorzutnie siada na widok miski. Trenerka wyjmuje kawałeczki jedzenia, rzuca w stronę psa – bez grożącego zamachu rąk nad głową. Albin rozumie – jest jedzenie, człowiek dysponuje miską i daje, nie zabiera, można bezpiecznie jeść w dystansie i spokojnie czekać na następny kawałek.

Film 6 – nie trzeba bronić miski.  Już nie trzeba…

Albin zmienia się, dostaje nowe imię – Kovu. To nie jest przypadek – poprzednie imię mogło, nie musiało, ale mogło budzić w zwierzaku złe skojarzenia. Kovu, wspomagany gestem, uczy się słowa-hasła „siad” i dostaje jedzenie w takiej misce, która wymusza powolne wybieranie pokarmu. Pies cały czas jest chwalony równym, spokojnym głosem, utrzymując ten sam ton i rytm słów. Trenerka przechodzi bardzo blisko jedzącego psa.

Film 7 – jedzenie blisko człowieka

Kovu łapie w powietrzu kawałki smakołyków rzucane w jego stronę, nie na ziemię.  Psie oczy mają nadal lekki wyraz niepokoju, ale jest w nich już pytanie, ogon porusza się lekko podniecony, nie grożący wybuchem agresji. Trenerka uczy odchodzenia od miski – pies poznaje hasło „idziemy” – Kovu odprowadzony od  miski lekkim, bardzo krótkim pociągnięciem, zostaje bogato nagrodzony za odejście. Uwaga – po co pilnować  miski, skoro jedzenie dostaje się po odejściu – to kolejny temat do przemyślenia dla psa. Pochwały wypowiadane są mocniej.

Film 8  –  „To jest super rozmowa proszę pana”

– tak mówi trenerka, bo to jest przełom we wzajemnych kontaktach. Pies przy człowieku przewraca się na grzbiet. Uwaga!!! Taka pozycja psa na grzbiecie jest dowodem rosnącego zaufania, ale NIE WOLNO pochylić się nad psem, zacząć go głaskać. Pies jeszcze nie prosi o dotyk, ani go sobie nie życzy. Takie położenie się na grzbiecie nie oznacza „drap mnie”; Kovu zapowiedział „teraz nie ugryzę” – tylko tyle i aż tyle. Pies, po złożeniu takiej obietnicy, obwąchuje buty i stopy trenerki. No tak,  buty i stopy przestały być zagrożeniem, już nie trzeba ich atakować.

Film 9 – nauka się opłaca

Kovu, już na krótkiej lince treningowej (linka nie jest trzymana w rękach) zaczyna reagować na gesty, na szept. Także, co niesłychanie ważne, uczy się   kontaktu z ciałem człowieka – przechodzi pomiędzy ruszającymi się nogami– stopy poruszają się blisko psa, podczas ćwiczeń trenerka siada na podłodze, pies przechodzi pod  zgiętymi kolanami i przeskakuje nad nogami. Uwaga – polecenia wydawane szeptem bardziej koncentrują uwagę  i sygnalizują bezkonfliktową współpracę, ćwiczenia oswajania z ludzkim ciałem, demonstrowane na filmie, powinny być obowiązkowym punktem treningu każdego psa – w każdym dniu  i w  każdym miejscu – w domu i na spacerze także. 

Film 10 – pierwsze „ nie”, czyli poczekaj

Poczekaj bez kary i bez szarpania. Kovu rozumie – gdy słyszę „nie”, dostaję jedzenie nie z miski, ale rzucone pod pysk. Przedłuża się czas oczekiwania na nagrodę – ponowne komendy „nie” „ej”  wypowiadane są przy próbie podejścia do leżącego jedzenia. Cofniecie się od pokusy – natychmiast chwalone i nagradzane.

Film 11 – pierwsze zabawy

Pierwsza zabawa – szarpak porusza się na długiej lince, Kovu też jeszcze jest na długiej smyczy. Zabawka nie jest zabierana gdy pies ją szarpie,  ale wprawiana w ruch, gdy pies wypuszcza. To wstęp do nauki haseł „trzymaj – daj”. Uwaga – trenerka czeka, aż Kovu przekona się, że wypuszczona zabawka nadal jest możliwa do ponownego chwycenia. Skoro nikt nie zabiera, to nie trzeba walczyć – to kolejny etap nauki.

Film 12 – Nie – obowiązuje wszędzie

Pies na puszczonej smyczy, w nowej sytuacji, za pomocą znanych już słów – siad, nie, super, masz – uczy się, że także pozostawione, znalezione jedzenie jest dostępne na tych samych zasadach – tylko za pozwoleniem. Kovu zrozumiał słowo zakazu, nie chce wchodzić w konflikt, reaguje bardzo emocjonalnie. Trenerka upewnia psa, że zakaz nie oznacza krzywdy, że pies – mimo zakazu – nadal jest akceptowany. „Nie” to tylko sygnał, dobre relacje między człowiekiem a psem pozostają bez zmian. Uwaga – to bardzo ważne. Zakaz jakiejkolwiek czynności NIE MOŻE oznaczać agresji, odtrącenia, obrażania się na psa. Psie, wstrzymaj to co robisz,  zachowuj się inaczej, nadal jesteśmy razem  – tyle pies ma rozumieć ze słów zakazu.

Film 13 – ręce dają jeść!!!

Te same ręce, wściekle atakowane przy najmniejszym ruchu (film pierwszy) są teraz źródłem korzyści i przyjemności, brawo, Kovu.

Film 14 – zaufanie przy zabawce

Ręce nie odbierają zabawki, dotykają psiej głowy przy zabawie, zobaczcie w jaki sposób!!!

Film 15 – pełne zaufanie i delikatność wobec rąk

Pies w zabawie delikatnie chwyta dłonie, ręce mogą dotykać pyska, zębów i łap. Dopiero teraz pies, przewracając się na grzbiet, zaprasza do czułości, do kontaktu dotykowego; wszystko w obecności bardzo wycofanej suczki, dla której  Kovu jest już wzorem do naśladowania.  Uwaga – akceptacja dotykania łap to dowód absolutnego zaufania – nie chwytaj na dzień dobry ledwie poznanego psa za łapy, bo możesz potężnie oberwać, albo na zawsze stracisz zaufanie tego zwierzęcia.

Praca nad Kovu trwała trzy miesiące. Aneta Grzegorczyk – trenerka, która uratowała mu życie, specjalizuje się w pracy z trudnymi psami. Jeśli spotkacie Anetę z Kovu, nie próbujcie narzucać się ślicznemu, maleńkiemu psu w żaden sposób – na to jeszcze nie pora. Nie wiadomo, czy Kovu kiedykolwiek, bez kolejnych tygodni pracy, zaufa rękom innego człowieka; na pewno nie będzie ufać wszystkim na dzień dobry.

Rehabilitacja Kovu wymagała ogromnej cierpliwości, bardzo ostrożnego stopniowania utrudnień i wyznaczania nowych zadań po każdym kolejnym kroku.  Przy takiej pracy konieczna jest doskonała znajomość mowy ciała psa – a także błyskawiczne reagowanie na każdy sygnał, każdą zmianę zachowania prezentowaną przez zwierzę.

Sama miłość i osaczanie czułościami adoptowanego trudnego psa mogą skutkować kolejnymi pogryzieniami i zaprowadzić zwierzę pod igłę. Jeżeli nie masz wystarczającego doświadczenia w pracy z psami, nie podejmuj się adopcji zwierzęcia prezentującego na dzień dobry jakiekolwiek zachowania agresywne. 

Z Kovu pracowała Aneta Grzegorczyk.

Komentarz – Zofia Mrzewińska

Zdjęcie – Magdalena Fabin

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
megan
megan
1 rok temu

Fantastyczne…podziwiam,trenerkę i psa.

newsletter