Pieskie sprawy Timona i Lusi

Pieskie sprawy Timona i Lusi

Czy zastanawialiście się czasami jak to jest myśleć jak pies, widzieć świat psimi oczami? Czy ciekawiło was to jak to być psem? Otóż mnie tak, stąd wzięła się myśl, żeby na chwile wejść w głowę psa i zacząć być nim w książce. Wiem, że nie jest to możliwe, ale na podstawie wielu obserwacji oraz naukowej literatury można wyobrazić sobie jakby to było gdybyśmy mogli dowiedzieć się co myślą psy.  Jestem autorką książki opowiadającej o dwóch psach, ich losach i przygodach. Jeden z nich to Lusia, yorkshire terier natomiast drugi urwis to Timon, buldog francuski. Bohaterowie mojej książki są prawdziwymi osobnikami. Losy Lusi są niemalże prawdziwe, jej dramatyczna historia i dążenie do normalnego życia są autentyczne. Timon ma zupełnie zmienioną historię, jedyne co zachowałam to jego wywrotowy charakter.

Wspieraj Autora na Patronite

Jeżeli chodzi o Lusię i to, dlaczego postanowiłam napisać o niej to była po trochu ciekawość pomieszania ze współczuciem i chęcią przeciwdziałania pseudohodowlom.

Ciekawiło mnie, co może czuć pies, który ma na tyle mało szczęścia, że rodzi się jako maszyna do zarabiania pieniędzy, nabijania kasy właścicielowi, pozbawionemu serca i empatii. Tak ludzkich i elementarnych czynników, cechujących nas ludzi. Lusia jest psem do rozrodu, żyjącym w klatce, jednak po ciężkim porodzie zostaje wyrzucona jak śmieć do lasu. Utrzymanie jej jest za bardzo kosztowne, dlatego właściciel, tak zwany hodowca i znawca psów postanawia się jej pozbyć. Wtedy zaczyna się życie Lusi. Wbrew pozorom, choć początki są trudne, znajduje ona szansę na normalność.

Zobacz naszą ofertę

Trenerki z olejem z łososia Sport Up! 300g

Trenerki z olejem z łososia Sport Up! 300g

Smakowite przekąski na czas treningu

Game Dog Omega-3

Game Dog Omega-3

Suplement Omega-3 dla psów

39,00 
Kość do żucia PHEASANT & GOJI BERRIES 17cm

Kość do żucia PHEASANT & GOJI BERRIES 17cm

Kość do żucia z dodatkiem bażanta i jagód goji

22,90 

Ponieważ to co spotkało Lusię było na tyle szokujące, dlatego postanowiłam opisać jej losy, uwrażliwiając młodych odbiorców na krzywdę psów, które w dużej mierze są od nas zależne i jedyne czego oczekują poza regularnymi posiłkami to troska i miłość.  Myślę, że każdy właściciel patrząc na swojego pupila, głaszcząc go czule nie byłby w stanie wyobrazić sobie takiego bestialskiego zachowania wobec swojego psa, ale jak to się dzieje, że tacy ludzie, pseudohodowcy są wśród nas? Otóż prosta sprawa, ich psy, szczeniaki, często popularnych ras, są dużo tańsze, niż te z rodowodem. Tak tez miłośnik danej rasy, pragnący mieć akurat psa takiego, na którego go nie stać, jeśli miałby zapłacić kilka tysięcy hodowcy, pozyskuje psa na rynku z pseudohodowli. Być może jest on nieświadomy z jakich warunków pochodzą psy, czy matki tych że szczeniąt, napędzając biznes nieuczciwych hodowców.

Sama nie jestem hodowcą, jednak pamiętam inne zdarzenie z mojego życia, jak na progu dorosłości wchodząc w dorosłe życie narzeczony kupił mi wymarzonego psa. Chciał mi zrobić niespodziankę, sprawił mi ogromną radość, jednak szczęście trwało bardzo krótko, ponieważ mój pierwszy pies, suczka, okazała się być bardzo chora. Obudziłam się, a mój szczeniak chował się w zacienionych miejscach i cały czas zwracał. Stan jego zdrowia pogarszał się z minuty na minutę. Z tego względu uznaliśmy, że trzeba Kaję przebadać. Jak się okazało mała była chora na parwowirozę. Niestety, pomimo nadziei i leczenia nie udało się jej uratować. Wówczas narzeczony powiedział mi, że kupił tańszego psa w internecie, bo był ładny rasowy, tylko bez dokumentów. Oczywiste było, że gdyby pies pochodził z prawdziwej hodowli do takiej sytuacji by nie doszło, bo najzwyczajniej w świecie suczka dostała by odpowiednie szczepionki chroniące przed takimi chorobami. Jest to kolejny dowód, jak hodowcy, a raczej ci podający się za hodowców oszukują nieświadomych klientów. Z tego względu jestem zwolennikiem  nabywania psów ze sprawdzonych hodowli.

Jeżeli chodzi o Timona, czy jego historia w książce jest równie dramatyczna?

Nie, ponieważ, pomimo, że jest on także szczeniakiem, pochodzącym ze źródła nastawionego na łatwy zysk, ma więcej szczęścia. Trafia w dobre ręce do chłopca, który pragnie mieć kogoś do kochania. Tutaj pojawia się też ludzki czynnik i kolejna odsłona roli psów, jaką spełniają w naszym społeczeństwie. Są przede wszystkim wiernymi towarzyszami i ciepłymi przyjaciółmi, chcącymi być z nami. W wątku tym chciałam ukazać, jaką rolę potrafi odegrać pies w naszym ludzkim stadzie. Pomimo początkowych perturbacji, rodzina Krystiana zaczęła przechodzić rekonstrukcję i nastąpiły zmiany. Nie chcę zdradzać o jakich zmianach mówię, ani tez opowiadać treści książki, chciałam tylko pokazać, że czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo w naszym życiu zmienia pojawienie się psa. Mam nadzieję, że w większości przypadków są to dobre zmiany. Mając psa musimy znaleźć odrobinę czasu dla niego na spacer, dzięki temu mamy szanse odrobinę zwolnić w naszym zabieganym życiu, przemyśleć minione wydarzenia, czy tez zastanowić się nad kolejnymi krokami. Czasami możemy się do kogoś przytulić, a nasz czworonożny przyjaciel zawsze chętnie służy swoim ciałem i ciepłem. Jestem przekonana, że niejednokrotnie obcowanie z psami pomagało nam w wielu sytuacjach życiowych. Ja uwielbiam obserwować swoje buldogi, jak biegają wiosną po ogrodzie i tarmoszą się jak małe szczeniaki, radość sprawia mi tez wychodzenie z nimi na spacer. Wiem, że jestem dla nich ważna a one dla mnie, to mnie najzwyczajniej w świecie uszczęśliwia.

Bestsellery

Promocja!
Karma Pokusa cielęcina z łososiem – 12kg

Karma Pokusa cielęcina z łososiem – 12kg

Karma sucha cielęcina z łososiem dla psów dla psów dorosłych

244,00  234,00 
Promocja!
Karma Pokusa dla szczeniaka z wołowiną i łososiem – 12kg

Karma Pokusa dla szczeniaka z wołowiną i łososiem – 12kg

Bezzbożowa karma wołowina z łososiem dla szczeniąt i psów młodych

259,00  249,00 
Promocja!
Game Dog AniFlexi+ V2 250g

Game Dog AniFlexi+ V2 250g

Suplement wspomagający prawidłową pracę układu ruchu

119,00  113,00 

Na jeszcze jedną kwestię chciałam zwrócić uwagę. W całej swej miłości do psów, jestem zdecydowanym zwolennikiem traktowania psów, jako odrębny gatunek, a nie nasze dziecko. Uważam, że mogą być naszym członkiem rodziny, psim w ludzkim stadzie.  Zdaję sobie sprawę, że dużo ludzi traktuje psy jak swoje dzieci, co nie do końca mi się podoba. Uważam, że pies to jednak pies i należy go tak traktować, a nie uczłowieczać go. Myślę, że nadawanie psom ludzkich cech jest swego rodzaju krzywda, ponieważ jestem przekonana, że pies który mylnie odbiera nasze sygnały może stać się przywódcą stada. Nie jest to bezpieczne ani dla psa, który ciągle musi nas pilnować, bo przecież nie może pozwolić, żeby członek jego watahy był narażony na niebezpieczeństwo.  W efekcie mamy sfrustrowanego psa, który nie może poczuć się spokojny i wyluzowany.

Maja Szanecka-Żołdak

Jak wygląda ludzki świat oglądany psim okiem? I do czego doprowadzą rodzinne perturbacje?
O psach, których życie nie rozpieszczało. O wyzwaniach, z którymi zmierzyli się ich właściciele. O losie, który da się odmienić.

Książkę Pieskie sprawy Timona i Lusi, zakupisz online w księgarniach

 

Jeśli podobał Ci się artykuł, postaw kawę nam i naszym psom.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sprawdź także
Słowa i emocje w komunikacji z psem
10/02/2024
Zofia Mrzewińska
newsletter
Proszę czekać