Sprawdź także
Obedience – więcej niż sport!
05/06/2020
Agnieszka Czylok

Owczarki australijskie – cudowne, ale trudne…

Owczarki australijskie – cudowne, ale trudne…

Owczarki australijskie, o hodowli, o ich pracy z człowiekiem, pięknie relacji, jak i trudnościach przy wychowywaniu tej rasy rozmawiamy z Kariną Wilk – Color Joy FCI.

Owczarki australijskie… dlaczego właśnie ta rasa? Jak zrodził się pomysł na ich hodowlę?

Właściwie to przypadek… Miał być border, ale po rozmowie z hodowcą owczarek australijski bardziej złapał mnie za serce. I tak w 2013 roku pojawiła się u mnie Czekolada. Pies cudowny, wręcz doskonały! Miałam już w domu trzy rottweilery, szukałam jednak takiego psa, z którym miałabym zacząć moją drogę w szkoleniu psów. Po miesiącu, od momentu, w którym pojawiła się Czekolada, zamieszkała z nami jeszcze druga sunia. To one były początkiem naszej hodowli. Jednak prawdziwą miłość, jak to się mówi – psa swojego życia, poznałam dopiero wtedy, kiedy pojawił się pierwszy miot w naszej hodowli. Tak właśnie stałam się opiekunem Antka, którego często nazywam i oznaczam #piesmojegożycia. To dzięki niemu jestem dziś w tym miejscu… To życie z nim zdołało nauczyć mnie wszystkiego, co dziś wiem. Pies wymagający, dzięki któremu wiedziałam, że mogę dużo robić. On pokazał mi wszystko to, co owczarek australijski może mieć w sobie: radość, inteligencję, pasję, energię, ale też reaktywność i szczekliwość.

I piękno pracy…

Tak, to rasa stworzona do pracy! A dziś w większości domów, to rasa leżąca na kanapie… A jaka jest rasa leżąca na kanapie? Dość ciężka, z dużą ilością futra, często przypominająca już molosa i zdecydowanie odbiegająca od wzorca rasy. Przykre dla mnie jest to, kiedy niektórzy hodowcy skutecznie zmieniają charakter owczarka na psa rodzinnego, jak najbardziej miłego, bez motywacji do pracy. I niestety, takie psy już znacznie gorzej pracują. A przecież na farmie ten pies miał posiadać charyzmę do pracy z bydłem. Mało kto chce mieć obecnie psa szybkiego, cwanego… Ludzie zrobili się wygodni, wręcz leniwi, a ładny australijczyk to dla nich często duży, puchaty, spokojny i w kolorze blue merle pies… Taka maskotka…

Color Joy FCI

A one kochają współpracować z człowiekiem… Jak pracują? W jakich sportach kynologicznych możemy je zobaczyć? Co uwielbiają?

Owczarki australijskie są co prawda różne, ale na pewno łączy je ta chęć do współpracy z człowiekiem, do podążania za przewodnikiem. Są niezwykle inteligentne, lubią pracować głową. Potrafią być cudownym przyjacielem domu, rodziny, jeżeli oferujemy im coś więcej, niż aktywność ruchową. Niestety, z psem inteligentnym, żyje sie też trudno. Jeżeli nie zapewnimy mu zajęcia, często sam takie zajęcie sobie znajduje i to takie, które nie jest dobrze widziane w oczach swoich opiekunów. Moim zdaniem, warto zapewnić mu aktywność, z którą zarówno on, jak i jego opiekun dobrze się będą czuli. Ja nie widzę siebie jako zawodnika agility, co nie znaczy, że psów tej rasy nie spotkamy w tym sporcie. Zwyczajnie, nie jest to moja bajka. Natomiast myślę, że takie aktywności, które uaktywnią psi nos, będą niezwykle dobre dla obu stron. W tej rasie mogą zdarzać się osobniki bardzo reaktywne, a wtedy wszystkie aktywności “wyciągające” emocje nie są zalecane. Dodam jednak, że każdy z opiekunów sam powinien zobaczyć, co obu stronom sprawia przyjemność, a nie sugerować się modą na dany sport. Jednak dobrze, że mamy możliwości pracy z psami w różnych dziedzinach sportu.

Owczarki australijskie pracują też w ratownictwie… i nawet dobrze im to wychodzi, prawda?

Owczarek australijski

W każdej rasie znajdują się fenomenalne psy. Osobiście najbardziej lubię pracować z psami pasterskimi. Patrząc na swojego psa, odnoszę wrażenie, że posiada przekonanie o tym, że nasza praca służy naszemu wspólnemu dobru. Nie muszę go na siłę nakłaniać do naszych ćwiczeń. Droga w ratownictwie wcale nie jest taka łatwa, a trudny pies więcej pokazuje. Australijczyki cenię za to, ze szybko się uczą, pracują ze swoim człowiekiem i widać tam pracę zespołową. Jednak trzeba pamiętać, że psy tej rasy często mają wysokie emocje, które przeszkadzają w pracy. Również lubią używać oka, więc trzeba im ułatwić i pokazać, że w tym przypadku nos jest ważniejszy. Dodatkowo jest sporo psów wrażliwych na dźwięk, a to też przeszkadza.

Każdy pies potrzebuje zrozumienia… Na co zwrócić szczególną uwagę decydując się na psa tej rasy?

Przede wszystkim warto poznać potrzeby tej rasy. Niestety, zrobiła się ona popularna, a ludzie kupują często wg koloru – merle. Dobry hodowca nie sprzeda psa kilka dni po narodzinach. Warto wybrać takiego hodowcę, który zaproponuje malucha przynajmniej po ok. siódmym tygodniu życia, kiedy już może coś o nim powiedzieć. Psy w obrębie miotu bywają różne. Bywają trudne do życia na co dzień, nieufne bardziej niż reszta rodzeństwa. Znajdą się i takie, których jest wszędzie pełno, jak i takie, które sie nie chcą za bardzo wychylać. Oceny poznawcze pomagają zaproponować lepszego psa do domu z dziećmi a innego do pracy ratowniczej. Chętnie sama wzięłabym psa z takiej hodowli, gdzie hodowca pracuje z psami, a z tym już różnie bywa.

Kto sprawdzi się jako przewodnik owczarka australijskiego, a kto niezbyt?

 Z moich obserwacji, psy tej rasy dobrze sprawdzają się wśród osób pewnych siebie, asertywnych, posiadających pokłady cierpliwości, konsekwentnych. U osób znających potrzeby rasy, ale przy okazji ciepłych, rodzinnych. Nie są to psy, które prowadzi się ciężką ręką. Jednak życie w tęczowych barwach też im nie służy.  Warto pamiętać, że psy tej rasy lubią się rozwijać, dostawać nowe zadania. Stąd pobyt tylko na (nawet dużym) ogrodzie im nie służy.

A czy jest coś do czego owczarki australijskie absolutnie się nie nadają?

Ciężko powiedzieć… Może jako hodowca nie poleciłabym owczarka dla kogoś, kto szuka psa na kanapę, na psa przewodnika osób niepełnosprawnych, czy też jako stróża, bądź psa do kojca. Z drugiej strony znam świetne psy terapeutyczne, ratownicze, sportowe. Wiele to zasługa przewodników, jak również charakteru danego psa.

Przyszłym opiekunom chciałabym przekazać, że…

Oziki potrafią być niezwykłymi przyjaciółmi. Potrafią oferować siebie w 200%! Nadają niezwykłe kolory życiu osób, które znam. Często mają wpływ na zmiany, jeśli chodzi o ludzki styl życia.  Oczywiście na plus! Zawsze jednak podkreślam, że jest to rasa trudna, na pewno nie dla każdego. Często duże emocje, szczekliwość i inteligencja, powodują frustracje u przewodnika tej rasy. Warto znaleźć trenera, który zna potrzeby rasy i wie jak z nią pracować. To bardzo pozytywnie może wpłynąć na relację przewodnika z psem. Pamiętać też trzeba, że każdy pies potrzebuje czasu, aby stać się psem “doskonałym”. Psy uczą się szybko, ale właśnie – uczą się! Nie rodzą się z wiedzą, z tym, czego od nich oczekujemy. Trzeba też wiedzieć do czego ta rasa została stworzona, jaki jest jej rys historyczny. Jeżeli hodowca mówi, że jego pies najchętniej śpi na kanapie i nic nie musi robić, to warto zmienić hodowlę. Nie istnieją psy tej rasy, które takie są, a jeżeli tak jest, to takie osobniki powinny zostać wycofane z hodowli. Tak samo jak psy ciężkie, mocno ofutrzone i znacznie odbiegające od wzorca rasy.

Hodowla: Color Joy FCI

Zdjęcia: Urszula Sus

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter