Sprawdź także
Samodzielna praca w małej grupie – szkolenie grupowe psów
21/04/2021
Zofia Mrzewińska

Kleszcze – wielka zmora opiekunów psów

Kleszcze – wielka zmora opiekunów psów

Nie od dziś wiadomo, że kleszcze mogą być sporym zagrożeniem zarówno dla naszych psów, jak i dla nas, ludzi. Mogą przenosić wiele groźnych chorób odkleszczowych. Na co musimy zwrócić szczególną uwagę? Na jakie choroby narażone są psy? I kiedy bezzwłocznie powinniśmy się udać z psem do weterynarza?

Ile gatunków kleszczy jest w Polsce?

Obecnie około dwadzieścia gatunków, jednak najbardziej popularne i mające największe znaczenie w przenoszeniu chorób mają Ixodes ricinus, czyli kleszcz pospolity oraz Dermacentor reticulatus, czyli kleszcz łąkowy. Dla naszych czworonożnych przyjaciół znaczenie ma także Rhipiecphalus sanguineus, czyli kleszcz psi. Mówi się, że kleszcze są zagrożeniem na wiosnę i jesień. Dwa szczyty infestacji przypadają na miesiące marzec-czerwiec oraz sierpień-październik. Choć wtedy jest pajęczaków najwięcej, to jednak obecnie w naszym kraju pojawiają się przez cały rok i trzeba o tym pamiętać. Przez wszystkie miesiące w roku warto zabezpieczać psy, na ile tylko można.

Pamiętajmy, że kleszcze są zagrożeniem nie tylko dla psów, ale i dla nas, ludzi. Te pajęczaki odżywiają się krwią, a podczas odżywiania się mogą przenosić bakterie, wirusy, czy też pierwotniaki oraz riketsje. Sprawdzajmy się dokładnie po przyjściu ze spaceru, szczególnie kiedy chodzimy między krzaczkami w lesie. Sprawdzajmy także nasze psy, mimo tego, że je zabezpieczamy różnymi środkami, bo nawet jeśli kleszcz się nie wbije w skórę psa, to pies może go przynieść do domu.

Kleszcze – na co zwrócić szczególną uwagę?

Choć należy dokładnie przeczesać całą sierść i sprawdzić psa od stóp po czubek ogona, to warto wiedzieć, jakie miejsca na ciele psa szczególnie mocno lubią pajęczaki. Przede wszystkim należy ich szukać w okolicy pyska psa, uszu, pod ogonem, pod pachami, czy też między palcami. Warto też szczególnie sprawdzić dziąsła i powieki, bo często  się o tym zapomina, a niestety, kleszcze lubią takie delikatne miejsca. Jeśli znajdzie się wbitego kleszcza, należy go bezzwłocznie, odpowiednio usunąć.

Gdy opiekun chce to uczynić bez pomocy lekarza weterynarii, musi pamiętać, aby nie złapać kleszcza za odwłok, wyciągnąć go zdecydowanym ruchem, a już na pewno niczym nie smarować skóry psa. Dobrze jest zaopatrzyć się w tzw. kleszczołapki. Często dołączona jest do nich instrukcja, jak prawidłowo wyjąć kleszcza. Po wyjęciu pajęczaka zaleca się zdezynfekować ranę. Nie zaszkodzi zrobić badania krwi, gdyż niektóre objawy mogą pojawiać się znacznie później od czasu zakażenia. A jeśli kleszcz jednak był wektorem choroby, to im szybciej zostanie ona wykryta, tym lepiej dla psa.

Dobierając środki przeciwkleszczowe, trzeba indywidualnie dobrać je do konkretnego psa. Na jednych świetnie będą działać niektóre preparaty spot-on, na drugich inne. Zdarza się, że jakiś składnik może danego psa uczulać, wtedy należy dobrać mu inne kropelki. Niektóre psy będą nosić obroże, innym będzie trzeba podać tabletkę – najczęściej podaje się ją psom, które żyją w terenie, na którym jest szczególne zagrożenie babeszjozą. Warto, aby lekarz weterynarii dobrał preparat do konkretnego zwierzęcia. Pamiętać należy także, aby tuż przed i po zakropleniu psa, unikać pływania i kąpieli (najlepiej dwa dni przed i dwa dni po). Także obroża nie będzie działać zbyt dobrze, kiedy pies jest mokry. Wiele osób dodatkowo sięga po środki naturalne: ostatnio coraz częściej podaje się psom czystek bądź wybiera naturalne olejki, którymi spryskuje się skórę psa przed wejściem do lasu lub na łąki.

Na jakie choroby odkleszczowe najbardziej narażone są psy?

Babeszjoza

Choroba, której nazwa przyprawia o gęsią skórkę niejednego opiekuna psa. Prawdziwa zmora! Wywołują ją pierwotniaki z rodzaju Babesia. Babeszjoza ze wszystkich odkleszczowych chorób, niestety, najczęściej dotyka czworonożnych przyjaciół człowieka. Pierwotniaki dostają się do organizmu psa wraz ze śliną pajęczaka. Atakują one czerwone krwinki, doprowadzając do ich uszkodzenia. Anemia nie jest w tym przypadku jedynym problemem. Przez to, że do krwi mogą dostać się różne toksyny, może dojść do uszkodzenia nerek, wątroby, czy mózgu psa. Do zakażenia dochodzi często po upływie 48 godzin żerowania pasożyta, a więc jest jeszcze pewien czas na sprawdzenia psa i usunięcie kleszcza. Objawy pojawiają się około 7 dnia od zakażenia i najczęściej są to: osłabienie gorączką, apatia, blade spojówki i błony śluzowe, rdzawy/ciemny mocz, wymioty, biegunka, zmniejszone łaknienie. Nieleczona babeszjoza prowadzi do śmierci psa. Chory czworonóg powinien więc jak najszybciej trafić pod opiekę lekarza weterynarii.

Anaplazmoza

Wywołują ją dwa rodzaje riketsji: Anaplasma platys oraz Anaplasma phagocytophilum. Riketsje to bakterie wewnątrzkomórkowe będące bezwzględnymi pasożytami, które podobnie jak wirusy namnażają się tylko w komórkach żywiciela. Anaplazmoza wywoływana przez  Anaplasma phagocytophilum przebiega w postaci zakażenia białych krwinek, natomiast drugi rodzaj anaplazmozy, wywołany przez  Anaplasma platys przebiega pod postacią zakażenia płytek krwi. Może nie dawać długo objawów. Może pojawić się kulawizna i gorączka, osłabienie, letarg.

Borelioza

To choroba, którą wywołują bakterie z rodzaju Borrelia. Jest zagrożeniem dla czworonogów, jak i dla ludzi. Może długo przebiegać bezobjawowo. Objawy mogą pojawić się po wielu miesiącach od zarażenia. Zazwyczaj jest to wysoka gorączka i niesymetryczna kulawizna oraz napady drgawek. Borelioza częściej dotyka jednak ludzi, aniżeli psy.

Erlichioza

Tę chorobę nazywa się inaczej pancytopenią psów, która jest wywoływana przez sześć gatunków riketsji. Bakterie uszkadzają krwinki białe, płytki krwi, szpik kostny i naczynia krwionośne. Erlichioza może przechodzić w stan utajenia, co znaczy, że może dawać objawy po naprawdę długim czasie. Zaniepokoić powinna opiekuna ospałość u psa, osowiałość, spadek wagi, powiększone węzły chłonne, ból brzucha, wymioty. W naszym kraju wciąż notuje się mało klinicznych przypadków erlichiozy psów, choć ostatnio lekarze weterynarii mówią o pewnym wzroście. Chociaż erlichioza do tej pory rzadko występowała w Polsce, to jednak sytuacja epizootiologiczna w tym zakresie w innych częściach Europy jest odmienna. Warto mieć to obecnie na uwadze.

 Co powinno być dla opiekuna psa sygnałem alarmowym?

Kiedy opiekun psa zauważy takie objawy, jak zmiana koloru moczu na ciemny (czasami nawet rdzawo-czerwony), gorączkę, apatię, osłabienie, brak apetytu, inny kolor błon śluzowych (żółte, blade), duszności, bolesność brzucha to nie powinien czekać z udaniem się do lekarza weterynarii. Szczególnie w przypadku babeszjozy liczy się czas.

Zobacz więcej informacji na temat zdrowie psa.

Obraz Jerzy Górecki z Pixabay

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter