Sprawdź także
Pies adoptowany – goście, miska i wyciągnięte ręce
15/02/2021
Zofia Mrzewińska

Jak być atrakcyjnym dla swojego psa

Jak być atrakcyjnym dla swojego psa

Któż nie chce być atrakcyjnym przewodnikiem dla swojego psa? Któż nie chce, aby pies go słuchał, rozumiał go i był wspaniałym towarzyszem spacerów? Tylko, że na tę atrakcyjność trzeba sobie zapracować… A poza tym zrozumieć, że pies może mieć i lepsze i gorsze dni. I że każdy pies jest inny: mój pies nie musi robić wszystkiego, co pies sąsiada, a pies sąsiada tego, co robi mój, bo każdy z nich może mieć nieco inne potrzeby np. wynikające z potrzeb danej rasy. Dobry opiekun musi być ich świadomy.

Czy wiesz, co najbardziej lubi robić Twój pies? Czy znasz potrzeby rasy, która mieszka z Tobą pod jednym dachem? Czy dostosowujesz pod te potrzeby zabawę? Pierwszym punktem do bycia atrakcyjnym dla swojego psa, jest bycie świadomym tego, do czego dany pies jest stworzony. Jeśli nie masz psa konkretnej rasy, warto poszukać do jakiego typu rasy mu najbliżej. A później odkryć, jaki rodzaj aktywności może sprawiać mu największą radość, w czym będzie czuł się spełniony. Jeśli zaczniecie robić razem to, do czego Twój pies jest naprawdę stworzony, to będzie to wielki krok do budowania wspaniałej, głębokiej relacji. A dobra relacja to podstawa…

Być atrakcyjnym dla swojego psa, znaczy dawać z siebie 100%!

Jeśli mam być atrakcyjnym przewodnikiem dla mojego psa, to muszę dawać z siebie 100%. To ja muszę nieustannie myśleć, jak mogę pomóc mojemu psu, by było lepiej. Obserwować go, podejmować trud poszukiwań odpowiedzi na pytania: “dlaczego mój pies nie chce czegoś zrobić? Jak mogę mu bardziej pomóc?”. Nie nauczymy niczego psa, kiedy ten będzie w emocjach, stresie, czy też nie będzie miał motywacji do pracy z nami. To my, ludzie, musimy pomyśleć, co motywuje nasze psy. Co zrobić, aby pies miał chęć do współpracy z nami. Bo jeśli tej chęci nie będzie, to szkolenie nie będzie przynosiło zamierzonych efektów. Z jednymi psami będzie się lepiej pracowało za jedzenie – tak jest najczęściej, z innymi “na zabawkę” – tak też jest dość często, ale są i takie psy, na które będzie działała sama pochwała, czy odpowiedni dotyk – bywa i tak.

W każdym razie warto nagradzać psa za określone zachowania, taką nagrodą, która jest dla niego najbardziej atrakcyjna, bo musimy pamiętać, że pies niczego nie robi “za darmo”, bez korzyści dla siebie. On robi to, co mu się najbardziej opłaci zrobić. Coś, za co się go odpowiednio docenia. I dlatego też, kiedy zaczynamy ćwiczenia z psem, to na początku musimy go sowicie nagradzać, zawsze kończyć trening sukcesem i dbać o to, aby zadania były dla psa ciekawe, przeplatane wspólną zabawą. Na dalszym etapie możemy zmniejszać ilość nagród np. wydawać jakiś extra smakołyk, co jakiś czas, ale początkowo muszą one być sowite, aby zachowanie się szybciej wzmacniało. I pamiętajmy: pies doskonale widzi, na ile jesteśmy w coś zaangażowani! Warto dawać z siebie te 100%.

Odkrywamy świat razem!

Pies nie lubi nudy (nie mylić z potrzebą odpoczynku, bo odpoczynek jest “świętością” dla psa i koniecznie trzeba mu zapewnić czas na odpoczywanie). Pies lubi poznawać nowe zapachy, nowe środowisko… Dobrze jest też czasem zaskakiwać psa jakąś nowością. Urozmaicać spacery, zabierać na wspólne wyjścia extra zabawki, do których pies nie ma w domu dostępu, ale które jedynie opiekun wyciąga z plecaka, aby się pobawić nimi z psem na dworze. Świetnie jest zabierać psa w różne miejsca, na różne nowe, wspólne przygody. To wszystko podnosi poziom atrakcyjności człowieka. Dla psa wówczas “razem jest tak super”, “mogę poznawać razem z moim człowiekiem świat”, “bawimy się i ćwiczymy w terenie”, a nawet “jest super, pozwala mi spokojnie węszyć”! Ziarnko do ziarnka i uzbiera się… atrakcyjności miarka!

Wzajemne zrozumienie jest bardzo ważne

Mam nadzieję, że wszyscy mają tego świadomość, ale mimo wszystko zawsze warto o tym przypomnieć, że pies nie jest maszynką do wykonywania poleceń, czy nieustannego spełniania naszych zachcianek. Jest żywym stworzeniem, mającym swoje lepsze i gorsze dni. Jeśli to zrozumiemy, jeśli będziemy odpowiadać także i na jego potrzeby, na jego sygnały, które nam wysyła, to nasza relacja będzie się pogłębiać. Pies doskonale zauważy, że “aaa, on/ona wie, co mi chodzi”, “mogę jej/jemu pokazać, że nie mam na coś dziś ochoty i siły, pobawimy się innym razem…”. I faktycznie w inny dzień, wspólna zabawa może być świetna! O wiele więcej można zrobić z psem, który czuje się rozumiany, bo potrafimy czytać jego mowę ciała i który rozumie nas, bo wydajemy mu proste komunikaty i pokazujemy mu jasno, czego i my oczekujemy od niego.

Takie zrozumienie również buduje naszą “atrakcyjność” w psich oczach. Mój pies nie musi być idealny, ważne, aby był ze mną szczęśliwy. A będzie szczęśliwy, kiedy dbam o wszystkie jego psie potrzeby. Psie, a nie ludzkie. Gdy zadbam o to, aby jego świat był dobrze “poukładany”, a nie chaotyczny. Gdy zadbam, by rozumiał, czego ja od niego oczekuję, a także rozumiał, że pojmę, co on chce mi przekazać. Kiedy dam mu poczucie bezpieczeństwa, będę pomagać mu radzić sobie w sytuacjach stresowych, które mogą się pojawiać w otoczeniu, czyli, kiedy będą dawać mu wsparcie. Nie będę go oszukiwać i będę angażować się także emocjonalnie w to, co razem robimy w terenie, podczas ćwiczeń, czy podczas zabawy. Dobra relacja z psem to podstawa i budujemy ją każdego dnia…

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter