Sprawdź także
Profilaktyka jest ważna dla psa!
24/06/2020
Agnieszka Czylok

Czy pies może zachorować na depresję?

Czy pies może zachorować na depresję?

Depresja to groźna choroba, która, niestety, coraz częściej dotyka ludzi w XXI wieku. Czy pies również może zachorować na depresję? Tak, może… Zobaczmy, dlaczego tak się może stać i co zrobić, gdy pies na nią zachoruje.

Przewlekły smutek?

Mówi się, że depresja u psa to stan przewlekłego smutku, który trwa co najmniej dwa, trzy tygodnie i się nie zmienia. Dodatkowo towarzyszy temu lęk, czasem i drżenie całego ciała. Czworonóg przeżywa ten stan ogromnego cierpienia w samotności, nie wiedząc, co się tak naprawdę dzieje. Czy to aby tylko smutek? Czy po czasie minie? Nie, ten smutek sam raczej nie minie… Jeśli to depresja to jest to choroba, którą trzeba leczyć u psa tak samo, jak leczy się ją u ludzi. Jest to stan wymagający terapii. Pies może cierpieć na niską samoocenę, jego samopoczucie może się coraz bardziej pogarszać, a z czasem odbijać się także na jego zdrowiu. Liczy się więc dobra reakcja opiekuna.

Depresja może być wynikiem życia psa w przewlekłym stresie. Jeżeli pies nie miał jak się uporać ze stanem długotrwałego stresu, może popaść w stan letargu i depresji. Wychodzenie z takiego stanu rzeczy jest dłuższym procesem i wymaga pomocy behawiorysty i zoopsychologa. Jeżeli wzięliśmy psa ze schroniska, to często możemy nie wiedzieć do końca, jakie ma za sobą doświadczenia. Musimy być bardzo wyczuleni i zdobywać odpowiednią wiedzę, aby takiemu psu pomóc. Jednak na depresję może zachorować i pies, którego mamy od szczeniaka. Wystarczy, że nie będzie np. przygotowany odpowiednio na pojawienie się nowego członka rodziny na świecie, czy też na zmianę miejsca zamieszkania.

Co może wywołać depresję u psa i jakie są objawy?

Depresja jest jeszcze cięższa do zdiagnozowania u psów niż ludzi. U człowieka wykryć można objawy depresji już podczas rozmów z nim. Pies mówi do nas wysyłając nam sygnały, które musimy dobrze odczytać. Opiekun musi być więc bardzo dobrym obserwatorem swojego psa. Jeśli czworonożny przyjaciel był zawsze towarzyski, chętny do zabawy, a od jakiegoś czasu nie ma na nic ochoty, nawet na spacer, to jest to już dość wyraźny sygnał ostrzegawczy. Oprócz braku energii i chęci na jakąkolwiek aktywność, innymi objawami mogą być też: brak apetytu, podkulanie ogona, wycofywanie się w ustronne miejsca, lękliwość, bezsenność bądź zaburzenia rytmu snu, wyraźnie smutny wzrok zwierzęcia. No dobrze, ale ktoś zaraz powie, że niektóre tego typu objawy mogą wskazywać również na inne problemy, związane z innymi chorobami. Owszem mogą, dlatego zawsze warto najpierw udać się do lekarza weterynarii, aby nam pomógł w postawieniu odpowiedniej diagnozy. Może okazać się, że to coś innego niż depresja, ale jeśli mimo badania lekarskiego, ten stan będzie nadal się utrzymywał, to bez konsultacji u behawiorysty się nie obejdzie.

Co może wywołać depresję u psiaka?

Każda, nagła zmiana w jego życiu. I dlatego zawsze należy psa dobrze przygotować do różnych wydarzeń. Jeśli czekamy na nowego członka rodziny, trzeba mieć świadomość, że pies był pierwszy w domu i trzeba będzie go odpowiednio oswoić z nową, niełatwą dla niego sytuacją. Jeżeli pojawienie się dziecka sprawi, że pies pójdzie „na bok”, może nie tylko wywołać to u niego depresję, ale także agresję wobec malucha. Pies zaczyna się wtedy czuć niepewnie, nie wie, co się dzieje, stąd może zacząć przejawiać agresywne zachowania wobec istoty, która niejako „zajęła jego miejsce”.

Odpowiedzialni właściciele powinni zadbać o dalszą prawidłową relację między nimi a psem oraz o budowanie relacji między psem a dzieckiem. Podobnie może być w sytuacji, kiedy pojawia się szczeniak. Tutaj także warto przygotować psa na nową sytuację. Należy pamiętać, że starszy pies nie powinien mieć nagle mniej poświęcanej uwagi, nie może być zepchnięty na drugi plan. Wiadomo, że szczeniak wiele wymaga, ale decydując się na drugiego psa, musimy wszystko wcześniej dobrze sobie zorganizować.

Depresję może wywołać także zmiana miejsca zamieszkania.

Dobrze jest oswajać psa, zabierać go w nowe miejsce, zanim jeszcze się przeprowadzimy na stałe. Niech je poznaje, zapamiętuje zapach, dobrze kojarzy. Wówczas łatwiej będzie mu oswoić się z nową sytuacją. Do depresji może doprowadzić psa także brak ruchu. Jak to? Hmm, mówi się, że brudny, zmęczony po spacerze, czy treningu pies, to pies naprawdę szczęśliwy – i coś w tym jest! A nawet nie „coś”, to po prostu prawda… Pies do szczęścia potrzebuje odpowiedniej dawki ruchu, jak i zmęczenia jego psiego umysłu. Dlatego warto dbać zarówno o atrakcyjne spacery, jak i zabawy męczące jego mózg.

Często pies wpada w stan depresyjny po śmierci innego psa, z którym żył przez lata. Tutaj znowu ważna będzie wiedza opiekunów, jak poradzić sobie w takiej sytuacji. Wiadomo, że dla nich samych jest to ciężki czas, ale pies, który był zżyty z drugim psem nie mniej niż człowiek, może naprawdę mocno to przeżyć.

Leczenie depresji zaczyna się zazwyczaj od konsultacji u behawiorysty, zoopsychologa.

Duża rolę odgrywa tutaj także wsparcie opiekunów, którzy powinni stosować się do zaleceń dobrego behawiorysty. Są jednak i tak poważne, skrajne sytuacje, w których behawiorysta prosi o konsultację z lekarzem weterynarii, aby ocenił, czy nie będzie wskazana pomoc farmakologiczna. Podawanie antydepresantów psu jest jednak zawsze ostatecznością, gdyż takie leczenie farmakologiczne jednak mocno obciąża wątrobę zwierzęcia. Jednak przy głębokiej depresji może już nie być często innego wyjścia.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter