Sprawdź także
Prawa, lewa i slalomem
09/03/2020
Zofia Mrzewińska

Teoria dominacji Fishera jest bezzasadna.

Teoria dominacji Fishera jest bezzasadna.

Niektórym się wydaje, że teoria dominacji Fishera przeszła już do lamusa. Sam autor się z niej wycofał, a jednak wciąż niektóre osoby się do niej stosują. Dlaczego?

John Fisher, autor książki „Okiem psa”, po latach napisał drugą książkę o tym samym tytule, która jest inna niż pierwsza.

Choć ma ona ten sam tytuł, warto uważać, po którą wersję się sięga. Pierwsza pochodzi z lat 90-tych i jest nawet przekładana na audiobooki, które są umieszczane na YouTube! W pierwszej książce można znaleźć metody, opierające się na teorii dominacji. Fisher twierdził wówczas, że psy dominują ludzi. Obserwując wilki, próbował przełożyć to na relację pies-człowiek. Druga, znacznie poprawiona wersja, ukazała się już ładnych parę lat po przekroczeniu XXI wieku. Sam Josh Fisher pod koniec swojego życia zrozumiał niektóre swoje błędy.

Teorię dominacji uznał za fałszywą, bo po pierwsze, pies i człowiek nie tworzą stada. A po drugie, praca z użyciem siły nie tworzy relacji, wręcz przeciwnie. Z psem należy pracować tak, aby go jak najlepiej rozumieć i budować relację, unikając metod siłowych. Pies nie musi prowadzić z człowiekiem rywalizacji, nie jest naszym przeciwnikiem, ale naszym przyjacielem.

Teoria dominacji – warto wiedzieć, że psy tworzą z nami grupę rodzinną. Nie są wilkami i nie tworzą z nami stada.

Stado składa się z osobników jednego, tego samego gatunku! Psy jako szczeniaki przebywają w hodowli w „stadzie miotowym”, ale później trafiają do swoich opiekunów. Nie mają też potrzeby ustalania takiej hierarchii jak wilki. Nie są nimi. A tym bardziej wilkiem nie jest człowiek, do którego trafiają. Dlaczego więc niektórzy wciąż chcieliby się czuć jak „samce alfa” i pokazywać siłą szczeniakom, „kto tu rządzi”? To na dłuższą metę nie będzie działać, a jedynie bardzo pogorszy relację, mogąc wywoływać wiele problemów w przyszłości! Człowiek nie powinien krzyczeć na psa, nie powinien pokazywać mu w emocjach, co mu się nie podoba. To do niczego dobrego nie doprowadzi.

Często jeszcze powtarzane jest zdanie „pies chce mnie zdominować”. Nie, nie chce. Po prostu nie zostały mu pokazane odpowiednio, na spokojnie, jasne reguły, nie zostało dobrze wyjaśnione, co znaczą dane komunikaty, komendy. Należy pamiętać o tym, że kontrolowanie tego, co pies może, a czego nie może, nie jest dominacją. Kontrola polega na umiejętnej trosce o bezpieczeństwo psa i innych domowników. Uczenie zachowań pozytywnym wzmocnieniem wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji ze strony opiekunów. Problemy zaczynają się często wtedy, kiedy zaczyna brakować ludziom cierpliwości. Kiedy opiekun zaczyna wyrażać własne emocje, przekłada się to i na psa, który będzie chciał prędzej, czy później dać im upust.

To co z tą hierarchią? Ktoś może zapytać.

Na pewno nie ma jej między psem a człowiekiem! Jak już wyżej zostało wspomniane, nie jesteśmy wszyscy wilkami, ale tworzymy z psem grupę rodzinną, ucząc się siebie nawzajem. A hierarchia pomiędzy psami? Też jej nie ma? Owszem występuje, ale jest inna niż u wilków! U wilków hierarchia jest zawsze taka sama. Żyją w stadzie, w stadzie razem polują. Wśród wilków, w dominacji chodzi o przekazywanie genów. Muszą ubiegać o względy konkretnej samicy w czasie płodnym. Jednak psy nie potrzebują ustalać hierarchii tak jak to robią dzikie wilki. U nich hierarchia jest zmienna. Nazywa się to hierarchią czasowo-przestrzenną.

Psy nie potrzebują też „walczyć” o samicę. Nie potrzebują zdobywać jedzenia, bo podaje mu je człowiek. Mogą np. czasem „porywalizować” w domu o to, kto ma dostęp do danej zabawki, w danym, konkretnym momencie. Przesyłają sobie jasne komunikaty. W jednym momencie dany pies będzie miał pewne przywileje, w innym może być całkiem na odwrót. Hierarchia u psów jest zmienna i nie jest taka jak u wilków! Ba, nawet u wilków, gdzie hierarchia jest zawsze taka sama, jest ona ustalana bez emocji. Zwierzęta wysyłają sobie konkretne komunikaty. Jeden wilk zdobył samicę, to drugi wie, że ma odpuścić. A kiedy jeden osobnik wie, że przesadził, najczęściej sam ukazuje uległość!

Skoro nawet zwierzęta nie chcą używać siły i jest to dla nich ostateczność, dlaczego ludzie wciąż jak w mantrze powtarzają „przestarzałe teorie” i to robią? Być może wynika to z niewiedzy, być może sugerują się wciąż niektórymi show-trenerami z telewizji? W każdym razie, warto wiedzieć, że sam John Fisher odwołał teorię dominacji i powinna ona dawno przejść do lamusa. Psy z nami nie chcą rywalizować! One chcą być naszymi przyjaciółmi, członkami naszych rodzin – potrzebują odpowiednich, pozytywnych wzmocnień, jasnych komunikatów i bezpiecznej, pięknej relacji!

Obraz Christina Chiz z Pixabay

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter