Sprawdź także
Pies listonosz
21/03/2020
Zofia Mrzewińska

Pies i kot w jednym domu

O ludziach, którzy nie potrafią ze sobą żyć i ciągle się kłócą mówi się, że żyją jak pies z kotem. A jak to w istocie jest w psio-kocich relacjach? Na pewno różnie, bo i charaktery i przeżycia są różne. Jednak życie kota z psem pod jednym dachem na pewno nie jest niemożliwe. Bywają historie pięknych, międzygatunkowych przyjaźni. Jednak to, czy pies i kot w jednym domu się dogada, zależy od wielu czynników. 

Pies i kot w jednym domu

Wiek, socjalizacja, rasa, charakter, doświadczenia, moment zapoznania… Na psio-kocią relację może mieć wpływ wiele przeróżnych spraw. Nie ma na nią gotowego “przepisu”, który w każdej sytuacji się sprawdzi. Sporo też zależy od odpowiedzialności opiekunów zwierząt. Oni najlepiej powinni wiedzieć, czy dany pies ma szansę polubić małego kotka, który ma się pojawić w rodzinie, czy też kot będzie mógł zaakceptować szczeniaka. Sporego doświadczenia od opiekunów będzie wymagało zabranie zwierzęcia ze schroniska i prawidłowego zapoznania go z domownikiem.

Bo na pewno łatwiej jest wprowadzić do domu, w którym mieszka dobrze socjalizowany pies, prawidłowo wychowanego przez mamę małego kotka, aniżeli zaznajomić ze sobą zwierzęta po przejściach, bądź wprowadzić psa do domu, w którym żyje dorosły kot, który nie miał do czynienia z psami. I dlatego zamiast szukać gotowego “przepisu”, musimy podejść do każdego przypadku indywidualnie. Choć oczywiście są pewne wskazówki, które warto wziąć pod uwagę. Jednak u jednych mogą się one od razu sprawdzić, a u innych nie.

Zazwyczaj pies i kot w jednym domu, które razem dorastają, mogą stać się wspaniałymi przyjaciółmi. Z dorosłym psem, bądź dorosłym kotem sprawy mogą przybierać już naprawdę różny obrót. I trzeba być na to przygotowanym. Jeśli ktoś miałby wątpliwości, czy dobrze zapozna ze sobą zwierzęta, warto, aby poprosił o pomoc behawiorystę. Lepiej zapobiec pewnym sytuacjom na starcie, niż później je naprawiać. Będą i takie koty, które nauczą się jedynie tolerować obecność psa, czy takie psy, które będą miały awersję wobec kota, co jest już ogromną przeszkodą do życia pod jednym dachem.

Pies i kot w jednym domu. Kocia mowa a psia mowa ciała

Choć psia mowa jest inna od kociej, zwierzęta te mogą się siebie nauczyć i stać się dobrymi kompanami. Są nawet takie rasy kotów, które mogą lepiej dogadywać się z psami, niż z innymi kotami. Np. na koty rasy maine coon mówi się, że to koty o charakterze psa. Nie mają większych problemów z nauką chodzenia na smyczy, lubią aportować, dobrze dogadują się z innymi zwierzakami. Również ragdolle uznaje się za koty, które bardzo dobrze dogadają się z psim towarzystwem. Należy jednak zawsze pamiętać, że kot to kot, a pies to pies, cokolwiek by się o danej rasie nie mówiło. Co więcej, liczy się charakter konkretnych osobników. Np. bardzo energiczne psy mogą być męczące dla spokojnego zazwyczaj ragdolla. Mimo wszystko, poznanie bliżej cech ras, zarówno kocich, jak i psich, może sporo ułatwić.

Na pewno łatwiej zapoznaje się ze sobą młode zwierzęta, dając im możliwość wspólnego wychowywania się. Pamiętajmy o tym, że zwierzęta szybko się od siebie uczą. Pies nauczy się mowy ciała kota. I odwrotnie, kotek będzie starał się poznawać zachowanie psa. Obserwujmy jednak, jak dogadują się nasze czworonogi. Niech mają czas na zapoznawanie się, ale niech to się odbywa zawsze pod naszym nadzorem.

Zabawa zabawie nierówna

Różnice między psem a kotem mogą przekładać się także na różne odbieranie przez nich zabawy. Należy więc ją kontrolować, bo początkowo mogą wynikać spore nieporozumienia. Człowiek musi pilnować, by pies nie uganiał się za kotem. To chyba najczęstsza psia pokusa. Przecież zabawa w “berka” jest taka fajna! Psy są często ciekawe, lubią się gonić, czy bawić w zapasy. Koty natomiast nie bawią się w “berka”. Jeśli kot biegnie, to zwykle ucieka przed psem. Ten natomiast może początkowo odbierać to, jako zaproszenie do wspólnej zabawy w “ganianego” i gonić jeszcze bardziej. Taką zabawę trzeba więc przerywać. Inaczej w zwierzętach będzie rosła frustracja.

A nam zależy przecież na tym, aby czworonogi się nie unikały, nie bały siebie, ale by tworzyło się między nimi porozumienie. Ponadto pies może kilka razy “oberwać” kocią łapką, zanim zrozumie, że w danym momencie ma zachować dystans, bądź czegoś po prostu nie robić, bo kotu się to nie podoba. Koty zazwyczaj nie zaprzyjaźniają się ze sobą aż tak szybko jak psy, o czym też warto pamiętać. Potrzebują nieco więcej czasu na zbudowanie relacji.

Pies może też mieć pokusę sprawdzania, czym jest kocia kuweta. I tutaj bardzo ważne jest, aby od początku na to nie pozwalać. Psiak musi nauczyć się, że kotu do kuwety się nie zagląda. Z kolei kot może mieć pokusę zaglądania do psiej miseczki. Na to też, oczywiście, nie możemy pozwalać. Przykładów może być jeszcze wiele, ale, tak jak już było wspomniane, jednego “przepisu” nie ma. Dużo zależy od opiekunów, ich obserwacji i czujności.

 Czasem zostaje tylko… tolerancja

Wiadomo, że zupełnie inaczej będzie zachowywał się wobec napotkanych psów ten kot, który wychował się ze szczeniakami bądź dorosłymi psami, a inaczej ten, który jest już dorosły, nie miał kontaktu z psami w młodości i nagle ma mieć kontakt z psiakiem. Czy to znaczy, że dorosły kot nigdy nie przyzwyczai się do życia z psem? Nie jest to niemożliwe, ale wymaga odpowiedniej wiedzy ze strony opiekuna zwierząt. Należy jednak pamiętać, że dorosły kot może nigdy nie mieć większej chęci na zabawę z psem. Może jednak zacząć z czasem psa… tolerować.

Dorosłemu kotu, który początkowo może czuć strach, trzeba zapewnić bezpieczne miejsce, które będzie niedostępne dla psa. Może już ma sporo półeczek, na które będzie mógł spokojnie wskoczyć, bo pies do nich nie sięgnie. Jeśli kot ma wolierę, to ważne, aby była umieszczona w takim miejscu, z którego kot może obserwować wszystko, co dzieje się wokół niego, także to, co robi pies. To nie może być miejsce odosobnione. Naszym celem jest przecież, aby kot przyzwyczaił się do obecności psa. To takie stopniowe oswajanie kocich lęków. Jeśli woliera została wcześniej dobrze wprowadzona i kot wie, że jest to tylko jego miejsce, do którego w każdej chwili może uciec, to uniknie się sytuacji, że rzuci się do ucieczki w miejsce  niebezpieczne, kiedy np. ciekawski, chętny do zabawy pies zacznie go gonić (na co, jak już wiemy, nie powinno się pozwalać, ale wiadomo, może się tak zdarzyć).

Najlepsza wskazówka? Poznać jak najlepiej swoje zwierzęta

Najważniejsze to znać dobrze charakter swoich zwierząt i ich przeżycia. Znajomość charakterów może pomóc w podjęciu decyzji o nowym domowniku. A kiedy się już ją podejmie, to trzeba dać wszystkim czas. Czas buduje relację między człowiekiem a zwierzęciem. Czas to również słowo kluczowe w budowaniu psio-kociej relacji. I pamiętajmy: najważniejsze jest bezpieczeństwo. Bądźmy odpowiedzialni i czuwajmy nad wszystkim, co się dzieje, by w razie czego móc przerwać niepożądane zachowania.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera