Sprawdź także
Czy kocie bakterie pomogą w leczeniu psów?
26/10/2021
Redakcja Nosem.pl

Szczekanie na psa? Groźny trend na TikToku!

Szczekanie na psa? Groźny trend na TikToku!

Szczekanie na psa, taki trend pojawił się ostatnio na TikToku. Behawioryści ostrzegają, aby tego nie robić. Może się to skończyć źle dla człowieka, a jeszcze gorzej dla psa, bo to on, niestety, poniesie konsekwencje ludzkiej głupoty, kiedy w końcu nie wytrzyma i ugryzie.

Szczekanie na psa – groźny trend na TikToku

Ostatnio TikTok jest zalewany przez filmy, na których ludzie drażnią swoje psy… szczekając na nie. Być może wydaje im się to zabawne, ale dla psów to zabawne nie jest. Jeśli wciąż to wytrzymują, to na pewno nie dlatego, że im się to podoba. W którymś momencie mogą jednak nie wytrzymać… Niestety, szczekanie na psy przez ich właścicieli zrobiło się ostatnio „trendy”. Ludzie bez większego namysłu naśladują jedni drugich. Śmieją się na krótkich filmikach z reakcji swoich czworonogów. A te wysyłają im mnóstwo sygnałów uspokajających! Ziewają, oblizują nos, odwracają głowę, otrzepują się, czy idą wąchać podłogę. Niektóre z nich nawet oddają mocz w domu, czy intensywnie liżą człowieka po twarzy, aby ten przestał szczekać. I to naprawdę nie jest zabawa… Są psy, które zaczynają niemiło warczeć, czyli wysyłają już sygnał grożący, mówiący: „Przestań! Ostrzegam, zostaw mnie…”. A ignorowanie sygnałów grożących może skończyć się tragicznie. Za chęć zdobycia TikTokowej popularności, może ucierpieć nie tylko psia psychika, ale i…twarz opiekuna.

Szczekanie na psa? Behawioryści i lekarze weterynarii reagują na groźny trend

Zarówno behawioryści, jak i lekarze weterynarii, proszą właścicieli psów, aby nigdy nie robili takich rzeczy, bo mogą one się naprawdę źle skończyć. Nie powinno się, pod żadnym pozorem, szczekać na psa, a już szczególnie tak blisko, jak na filmikach. Apelują do opiekunów psów, aby uczyli się mowy ciała zwierząt. Warto poznać sygnały uspokajające i sygnały grożące. Psy chcą się z nami komunikować i robią to na każdym kroku. Trzeba nauczyć się tej „psiej mowy” – koniecznie! Jak widać, istnieje wielka potrzeba poznawania psiego języka, aby nie dochodziło do tego typu „wyzwań” w mediach społecznościowych.

Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Na wielu filmach widać, jak psy się otrzepują, są zaskoczone zachowaniem swoich opiekunów, nie wiedzą, co robić. Często „flirtują”, czyli próbują obłaskawiać w pierwszej chwili opiekuna, machając ogonem i ocierając się o niego, kładąc na plecach. Dla nieświadomego człowieka, wydaje się to śmieszne, bo przecież „piesek macha ogonkiem i przychodzi po głaski”. Tymczasem „flirt” jest dla psa jedną ze strategii przetrwania. Mówimy o niej wówczas, gdy dorosły pies w kontakcie ze stresującym go bodźcem prezentuje zachowania szczenięce np. lizanie, podskakiwanie, kładzenie się na plecach, a nawet popuszczanie moczu. Pies pokazuje wówczas człowiekowi, że dana sytuacja go mocno stresuje. Odbiera ją jako zagrożenie. Chce, aby człowiek go z tej sytuacji wyciągnął.

Strategie przetrwania – 5F

Oprócz flirtu, do tzw. strategii przetrwania 5F, należą jeszcze: omdlenie (faint) w sytuacji stresowej, zamieranie w bezruchu (freeze), uciekanie (flight) oraz strategia, którą wiele psów wybiera w ostateczności – atak, walka (fight). Kiedy czworonóg jest ogromnie przytłoczony sytuacją, nie ma dokąd uciec, opiekun nie reaguje na żadne sygnały, będzie musiał poradzić sobie za pomocą ataku. Nie prowokujmy więc psów z pozoru „niewinnymi” zabawami, wyzwaniami. Jeśli kochamy swoje psy, nie ryzykujmy, że będą musiały wybrać najgorszą ze strategii przetrwania.

Udostępnij na:

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
newsletter