Kij czy marchewka

Z kluczem do psa

Oczywiście marchewka!!! Tylko trzeba wiedzieć, jaką „marchewkę” najwyżej ceni nasz pies. Młoda suczka została wprowadzona na plac, na którym grzecznie siedziały starsze psy. Suczka usiłowała  zawrzeć nowe znajomości, trudno jej było wysiedzieć na wprost przewodnika, a co dopiero patrzeć w oczy. Przy próbach korygowania smyczą stanęła w postawie zbuntowanego psa, usiłując wyciągać łeb z obroży. Wzięta na ręce i odniesiona do auta, za chwilę została przyprowadzona jeszcze raz. Tym razem trenerka koncentrowała suczkę na sobie podawanymi co chwilę smakołykami, co owszem, pomagało, ale tylko wtedy, gdy w ręce był smakołyk.

Kij czy marchewka

Ponownie najmłodsza adeptka została zniesiona z placu. Za trzecim wejściem trenerka przyniosła ukochaną psią zabawkę – latający talerz.

Korygowanie nieprawidłowych zachowań nie było już potrzebne – suczka szła wpatrzona w zabawkę. Czy talerz był w ręce, czy leżał odłożony na bok – suczka wiedziała doskonale, że za prawidłowe zachowanie czeka ją najwspanialsza nagroda – możliwość upolowania latającego dziwadełka. Nie trzeba było odciągać jej od psów, puszczona bez smyczy ścigała i aportowała latający talerz z pasją, ignorując wszystko i wszystkich oprócz trenerki i zabawki.

Dalsza część tego rozdziału "Z kluczem do psa" jest dostępne wyłącznie dla subskrybentów.

Tylko do 31 stycznia 2021, odbierz darmową subskrypcję, aby mieć dostęp do "Z kluczem do psa"

Zaloguj sięDołącz teraz

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

Zapisz się do newslettera